basieniak
Fanka BB :)
Hej dziewczyny
Nie było mnie chyba z miesiąc ale mam nadzieję, że mnie pamiętacie. Sorki za taką przerwę i za to, że nie nadrobię (to chyba dopiero drugi raz bo pierwszy był zaraz po porodzie
). Jakoś tak wyszło jak jakiś miesiąc temu zaczęłyście ślicznie produkować po kilka - kilkanaście stron dziennie. Nie żeby to coś złego, bo sama się cieszyłąm z takiego ruchu ale moje zmęczenie, Wiktorii ząbek wychodzący bez końca co się odbijało na nieprzespanych nocach i na tym, że padałam razem z nią w dzień i tak wyszło... sorki
Ale postaram się wrócić - tak się od jakiegoś czasu przymierzam i oby się udało
U nas wyszedł trzeci ząbek po conajmniej 2 tygodniach masakry nocnej (tak, dopiero trzeci
). No i w końcu w sobotę doczekałam się pierwszych kroczków

Takie pojedyńcze ale są
No ale bidulek mój wymęczył się okrutnie przez te dwa dni i nijak nie dał sobie pomóc. Nie można było nawet zbliżyć się w okolice noska, nie mówiąc już żeby cokolwiek przy nim zrobić, psiknąć czy nawet wytrzeć. Cholerne zęby 
przez naśladownictwo, tzn. ja mu tak pokazywałam przez zabawę a on potem naśladował. Tylko co z tego jak potem przyszedł katar i nawet jak coś tam wydmuchał to nie dał sobie wytrzeć 