Hej dziewczyny.
Wieki mnie nie było. Nie wiem czy mnie jeszcze pamiętacie. ostatnio pisałam jakieś kilka miesięcy temu. Było podejrzenie, że mój synuś ma epilepsje. Niestety to sie potwierdziło.odpukać, już jest lepiej, tzn nie ma ataków, ale niestety codziennie musi brać syrop. Co pół roku musimy robić mu badania kontrolne ( morfologia, próby wątrobowe ze względu na ten syrop, ilość tego syropu w organiźmie i eeg głowy). Jest to padaczka łagodna i są szanse na wyleczenie. Mam wielką nadzieję, że tak będzie.
Poza tym w lipcu w końcu dotarlismy do jego taty do Irlandii z czego bardzo sie cieszę bo 8 miesięcy bylismy osobno.
No i mam jeszcze jedną wiadomość. W lipcu 2014 zostaniemy kolejny raz rodzicami. Ciąża nie była planowana

Właściwie to do dzisiaj do końca w to nie wierzę

Jestem pełna obaw, ale powoli zaczynam się oswajać z myślą, że będzie nas więcej.
Nie nadrobie Was , ale troszke czasami podczytywałam i wiem , że nie tylko nasza rodzinka sie powiększy więc wszystkim które spodziewają się kolejnego dzidziusia życzę dużo spokoju i co najważniejsze zdrówka dla Waszych dzieciaczków.
Pozdrawiam wszystkie mamy i dzieci.
Nawet już nie obiecuję, że będę częściej pisała, bo jakoś mi to nie wychodzi

Podziwiam, że macie czas i siłe zajmować się szkrabami i jeszcze pisać, hmm może ja jakos mało zorganizowana jestem...
A co do marzeny to o co chodzi? coś mi chyba umknęło. Ja też wysłałam Marzenie paczke, ale troszkę wcześniej, nie na swięta. Byłam bardzo symboliczna bo sami niewiele wtedy mieliśmy, ale gdyby okazało się, że wysłałam paczkę niepotrzebnie, tzn. nie wydałam tych pieniędzy na własne dziecko bo myślałam, że są osoby bardziej potrzebujące, a to było kłamstwo , to też będę wku,,,