reklama

Lipiec 2011

Cześć kochane,
ja ostatnio wpadam tylko na chwile, przeczytam i lecę... Coraz bardziej zmęczona wracam po pracy, eeh myślałam, że spokojnie popracuje do 7 miesiąca, ale teraz coś czuje, że nie dam rady.

Dzisiaj mam trochę więcej:-) czasu bo M. w pracy do 15.

Wczoraj też się zcieliśmy... M. wrócił po pracy i widzę, że na pewno po piwku, a nic mi wcześniej nie mówił i się wkurzyłam, bo tego nie cierpię... ja czekam grzecznie w domku a on ma piątek więc wypił sobie piwko. :angry: Najgorsze jak M. postanawia się nie kłócić tylko po prostu nie odzywać. Ja wtedy zaczynam swój monolog i chcę rozmawiać, a on; jak masz focha to nie mamy o czym gadać, pogadamy jutro...

Corin, młodzi wyglądają profesjonalnie, widać, że to kochają :biggrin2:
 
Ostatnia edycja:
reklama
Corin ale ja nie mam przepisu na oponki serowe :rofl2: ja jedynie mowilam o faworkach bo mam ochote je zrobic dzisiaj :cool2:
a dzieciaczki pokazuja klase ^^ szczegolnie mlody, widze ze zawodowiec juz z niego co nie miara :-)

Orchidea dzieki za odpowiedz, no wlasnie nie wiem czemu mam taka duza roznice 2 tyg :oo2: chyba na nastepnej wizycie sie zapytam lekarza bo az mnie to meczy od wczoraj jak zobaczylam na USG 15t4d ...

ja mialam cala noc przespana, miedzy innymi dlatego ze zapomnialam kupic wody niegazowanej i malo wypilam przed spaniem dlatego nawet na siku nie wstalam. (z kranu nie pije bo mi dziwny smak wychodzi, choc ogolnie woda kranowa w hiszpanii jest woda pitna)
teraz wcinam platki , jaszczur sie na mnie gapi jak na przybysza z kosmosu :-D a fretek jeszcze spi... ten to ma zycie dopiero :-D
oj z ta pozycja to 100 swiatow jest, ja spie od zawsze na lewym boku ale ostatnimi czasy mam takie bole w biodrze wlasnie po lewej stronie ze nawet na stojaco je czuje, nie mowiac juz o staniu na jednej nodze bo wtedy to mi prady przechodza. Cos musze na to wykombinowac bo jak tak dalej pojdzie to do 9-ego miesiaca wyleci mi z panewki stawowej i bede jezdzic na wozku za wozkiem od dziecka :-D
 
Ostatnia edycja:
dobry dobry Kochane Brzuchatki!!!
ja tez dzis tylko na chwilkę, bo w związku z wczorajsza kłótnią z małżem, nie chce odstapic mi kompa. co prawda w koncu kupiłam sobie swojego, ale teraz walcze z ruterem i lipa jak nic, czekam w tygodniu na informatyka co doprowadzi mi nareszczcie sieć do kompa, a potem niech sobie małz skacze i płacze bede miała swój - a co! ehh..corin wiem co czujesz, ja tam mojego każe nie gotując jedzenia a to dla niego najwieksza kara, zatem dzis kolejny dzień na polu walki.a z innej beczki dzieciaczki suuuuper, jak zawodowi sportowcy!!
danuska niestety tak to jest w facetami..bez nich źle, z nimi jeszcze gorzej - jak to mawia moja babcia
anulka Ty sie kochana za bardzo nie przemczaj z ta przeprowadzką:)
widziałam ze dodi sie odezwała, takiej to dobrze...czekam z niecierpliwoscia jak wróci i wstawi fotki z zakupów i z brzuniem:0
trzymajcie sie cieplutko, buziole dla Was i trzymam kciuki, zeby wszystkie wojny z małżami zostały załagodzone:):):)
 
Ostatnia edycja:
Czy któraś z Was miała takie uczucie, hmm, taki ból jakby się za długo jeździło na niewygodnym siodełku na rowerze? Nie wiem czy dobrze to opisałam, ostatnio mnie tak dziwnie krocze boli i nie wiem czy to normalne?

A słuchajcie ostatnio gdzieś wyczytałam, że można podsłuchiwać dzidzię stetoskopem, a nawet usłyszeć tętno. Mam takowy w domu i oczywiście spróbowałam i wydaje mi się że słyszę Malucha. :-) Czasami jest tak, że tylko głucha cisza, a potem dzikie pluskanie i pukanie. Próbowała któraś?
 
Coś w powietrzu wisi. Ja wczoraj mega pożarłam się z małżem. Cholera mie bierze jak on się boi podejmować poważnych decyzji. Ciągle szuka dziury w całym. Nadal mam ochotę go zabić....
 
I to bez względu na szerokośc geograficzną Danuśka. Może włączył się nam jakiś hormon komandoski brzuchatej oni jeszce nie wiedzą, żs zadzieranie z nami skończy sią tak








 
Taaaak, mój własnie dołożył swoje trzy grosze....

Jak pojechał z dzieciakami, ja wybyłam do sklepu, potem przygotowałam obiad i wzielam się za porzadki. Z myślą, że jak przyjada od razu dostaną ciepły posiłek, posprzatane bedzie to bede mogła pograc z dzieciakami.
A on mi teraz dzwoni co mamy na obiad i ile bo zaprosił znajomych na obiad. Kuźwa :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: Co ja mam teraz zrobic? Ziemniaki się gotują w ilości na 4 osoby i 3 kotlety opanierowane czekają na smażenie (wiecej nie mam) :wściekła/y: A tu trzeba trzy dodatkowe osoby ugościć :wściekła/y:

EDIT: Chyba zamówię pizze, ale jestem wściekła
 
reklama
mailuj chyba nie wszystkie mamy to bojowe nastawienie, my z D jak na razie na spokojnie. Nawet z mojego powodu odwolal spotkanie z kumplem w Madrycie bo sie okazalo ze koles na koty, mielismy zostac u niego na noc, ale jak D sie dowiedzial o kotach to odwolal spotkanie, zeby nie narazac mnie na toxo. Ucieszylam sie jak nie wiem z dwoch powodow: po pierwsze ze dal rade odwolac cos, co planowal od dawna, a drugie ze przekonalam sie w 100 % ze jednak sie bardzo martwi o ta ciaze i dzidziusia, wiec jestem mega szczesliwa z tych rezultatow :-D

danuska mysle ze jest to mozliwe, ze statoskopem mozna podsluchiwac maluszka jak go dobrze namierzysz w brzuszku, z tym ze ja nie mam takiego urzadzonka niestety a po 2 nawet nie czuje maluszka wiec i ze sluchaniem bylby problem. Ja jednak poczekam na te konwencjonalne sposoby, jak sie zacznie wiercic w brzyszku, oj az mi sie cos robi jak sobie o tym pomysle. Az mojemu wczoraj mowilam, ze juz chcialabym zeby mi znaki dawalo... ah...

Corin chyba wszyscy faceci tak maja. Jak moj dzies idzie, o czym ja w ogole nie wiedzialam to konczy sie to dyskusja, na co D zawsze odpowiada ze on rzeczy nie planuje tylko same wychodza po drodze. A ja zawsze mowie: to zacznij je planowac bo skaczac z kwiatka na kwiatek cale zycie sie nie da, szczegolnie jesli ma sie rodzinie jest to awykonalne. Na twoim miejscu tez bym sie mega wkurwila i najlepiej wybyla z domu, niech przygotuje sam ten obiad :-D zimoki bryzgane ahahhaa
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry