• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Lipiec 2011

ufff dzięki kochane trochę mnie uspokoiłyście :happy: no i usmiałam się przy tej wizji zarzucania na plecy Foczusia ha ha dobre

przed ciążą regularnie chodziłam na aerobic, teraz ćwiczę w domu(czasem, jak mi się przypomni, bo brak mi samodyspcypliny, dlatego muszę na zorganizowane zajęcia chodzić),
a na fitness nie mogę, bo przecież wszystkie zajęcia dla kobiet w ciąży są w śordku dnia, jakby wszystkie jak jeden mąż nie pracowały
no i smaruję się, więc może rzeczywiście nie ma co się martwić na zapas

słońcem też się długo nie cieszyłam, bo już chmury wrrrr ale i tak chyba też pójdę na spacerek trochę się rozruszać

ja połówkowe mam już za niecale dwa tygodnie....nie mogę się doczekać

czyli do szkoły już się można zapisywać? muszę zapytać moją gin na kolejnej wizycie, bo słyszałam, że niechętnie przed szóstym miesiącem zapisują
 
reklama
Pippi u mnie jak na razie słoneczko;-) A co do tej szkoły to też się nie orientuję czy można się już zapisywać...zaraz gdzies tu wyczytam, a później popytam lekarza:-D Ja teraz już nie pracuję, więc mogę sobie poćwiczyć, ale też nie zawsze mi się chcę, chociaż ostatnio zaczęłam się zmuszać:-D A jak się już zacznie ćwiczyć to juz samo leci...jakaś weselsza i szczęśliwsza po ćwiczonkach jestem;-) Polecam wszystkim;-)
 
to prawda ćwiczenia dają mnóstwo endorfin :-) ja też lubię - ale właśnie natrudniej się zmobilizować i ruszyć tyłeczek z kanapy, a potem jest już super
ze szkołą to się trochę zaniepokoiłam jak to jest np. z miejscami, ja dodatkowo mam to ograniczenie, że muszę wybrać jedną ze szkół współpracujących ze szpitalem, w którym chcę rodzić
 
Uhh a ja zjadłam jablko kwasne dosc i tak mnie zemdlilo ze Uuuuuuuuuuuuuuuu....
Zaraz musze jakiegos mietuska sobie do buzi wziac na chwile i pomaga , chyba cos nie moge jesc jabłek ....
No nic Ptysie .... macie jakis pomysl na dzisiejszy obiad ? Ja moze jakies knedle :/ sama nie wiem
 
Veronique ja tam mam chcice na skrzydełka:-) Mmmmm...i to zrobię na obiad;-)
Pippi u nas na szczęście mogę wybrać jaką szkołę zechcę, nie ma znaczenia;-) A co do miejsc to zawsze się znajdą, bo dużo par rezygnuje przed rozpoczęciem:tak:
A za mną od miesiąca chodzą MALINKI....o Boziu....dałabym się pokroić za maliny w śmietanie....hoooo:-D
 
a ja dziś spróbuję to:
Kurczak zapiekany - Przepis

ja się do szkoły zapisałam z wyprzedzeniem, bo myślałam, że będzie krucho z miejscami, ale jestem na razie pierwsza w grupie maj - czerwiec - a szkołę mam w innym szpitalu niż rodzę, bo na Karowa szkoła płatna a na Inflanckiej bezpłatna.... a ja i tak cesarkę będę mieć, więc nie musze się z położną zaprzyjaźniać - wczoraj usłyszałam, że takie zaprzyjaźnianie to koszt ok. 3 tys..... nieźle....
 
3 tysiące?????żeby przy porodzie była czy jak???? u nas kosztuje 300 zł:baffled: za poród bądz nocne czuwanie po cesarce . Fakt mieszkam na wydupiu wiec moze mniej się cenią:-p Fakt faktem ja juz miałam taką panią i teraz tez będę miec bo duzo pomaga.
 
A ja będę rodziła w szpitalu, gdzie właściwie nikogo nie znam:-D Położna to mojej mamy koleżanka, ale nie z tego szpitala tylko z przychodni, lekarz też nie praktykuje w tym szpitalu....idę na żywioł...hahahah:-D
Ja mam pytanie z innej beczki..spotkałam się niedawno z opinią, że na poród rodzinny trzeba ukończyć szkołę rodzenia, żeby pozwolili...to prawda??:-) Bo my z Mężem chcemy razem przez to przejść i mam nadzieję, że nie będzie problemu, bo inaczej się zaprę i "foch jadę do włoch"..nie będę rodzić..hahahaha:-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry