• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Lipiec 2011

reklama
Paulina ja miłam podobnie, choć wtedy ilośc stresów związanych ze szkołą maturą nie pomagała mi w karmieniu. Wprawdzie póżnie okazalo się, że NIka miała nadrażliwośc na laktozę i moje mleko jej szkodziło. Matka natura wie co robi;-) Teraz jesteśmy starsze, bogatsze o doświadczenia i najwazniejsze żebyśmy nie panikowały. Tym bardziej że mamydzieci, które butlą się wykarmiłyi są szczęśliwe. Świat się nie skończył na naszych piersiach :-)
 
mailuj, co sie odwlecze... ;-) My w te wakacje planowaliśmy miesięczne wojaże po Europie, na dwa samochody (2 rodziny), spanie pod namiotami, na plazy itp.... Trzeba będzie poczekać jeszcze z kilka latek...

elleth,
a dlaczego boisz się karmienia?

nie wim, jest do dla mnie zbyt abstrakcyjne, zeby pojąć:zawstydzona/y:
 
dzięki mailuj- ja mam to same zdanie- tylko szkoda że miałam sama takie wyrzuty sumienia na początku i trochę przegapiłam opiekę nad moim maluszkiem, ale jak już się z tym pogodziłam... a nawet mój mąż też był szczęśliwy, bo mógł też bardziej mi pomagać i nawet mieliśmy zmienny sytem karmienia dziecka w nocy- jedną nockę ja a druga on;), dzięki temu nie padłam ze zmęczenia
 
Brzuchatki -nie panikujcie. Ja to dopiero byłam wyrodna matka. Córkę karmiłam piersią 1 m-c, jak miała 1,5 roku poszła do żłobka (do tej pory bawił ją dziadek, bo ja wróciłam do pracy po macieżyńskim) a jak miała 3 latka wylądowała w przedszkolu. I co? Wyrosła na babę większą ode mnie.

P.S. Zapraszam do siebie na ogórkową i jeszcze ciepłą szarlotkę z jabłkami.:-)



Miało być " na szarlotkę z lodami"
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
szarlotke z jabłakami przeboleje, ale szarlotke z lodami?!kobieto wykończysz kobiete w ciąży:-)

Gocha-ja ci przybije piątkę- nie karmiłam piersią, jak mały miał 7 mies. zaczęłam staż a mały bawiony był przez dziadków a potem niania, potem byłam 3 mies. z nim w domku, jak miał 1,5 roku zaczełam pracę i mały jest u niani, chcę go od września jak skończy 3 latka dać do przedszkola;)- straszna jestem, ale w sumie mam bradzo dobry kontakt z dzieckiem i bardzo samodzielnego syna;)
 
Ostatnia edycja:
No powiem Wam,że macie tempo kochane no ale co się dziwić przecież piszemy podwójnie :-D Jej dopiero wróciłam z miasta :zawstydzona/y: tak fajnie na zewnątrz,że aż mi się nie chciało iśc do domu,ale widziałam wózek taki co mi sie podoba no i podeszłam sobie do tej kobietki :zawstydzona/y: i mała jej ma 6miesięcy wlazła do gondoli i śpiworka może małe to dziecko urodziła,bo faktycznie ta gondola duża nie jest więc będę po sklepach buszowała za wózkiem a nie na necie
 
Hej kobietki! :) Od wczoraj od 14ej 16str do nadrobienia!
Może później doczytam. Zobaczyłam tylko, że u psoty synuś będzie :) Gratuluje! :)

Jeśli chodzi o wczorajsze stresy, wypuscili mojego meza juz o 17ej z papierem, że był jako "swiadek". Choc sie bardzo nadenerwowal bo zabrali go jako "podejrzanego". Teraz biedny pojechał do pracy na popołudnie. Widziałam, że i tak nie czuje sie dobrze po wczorajszym. Do najprzyjemnejszych to to doswiadczenie nie nalezalo. :( Ale już go mam z powrotem :)
Dziekuje Veronique za pamiec :*
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry