reklama

Lipiec 2014

No właśnie też mi się wydawało, że te newborn to raczej rozmiar 50. A 0-3 nie było w ogóle :baffled:
To cieszę się, że nie tylko ja mam taki mały problem :-p:-p
 
reklama
Zamiast się przejmować to korzystajcie ile możecie. Jak córka leciała do taty, a ten okazywał oznaki zainteresowania w 3 sek stałam w drzwiach z kluczykami w ręku :-p
Jechałam sobie spokojnie spożywkę zrobić, zahaczyć o kosmetyczkę może okienko ma i mnie na brwi weźmie, lub paznokcie.
W ciąży trudniej bo mniej energii, ale zawsze można się zamknąć w łazience i zanurzyć w kąpieli :tak:


Ja dziś jak na siebie zrobiłam istny maraton. Rano zawiozłam K do przedszkola, okazało się, że po wczorajszym przedstawieniu z rozpędu kapcie zabrała do domu:wściekła/y:. Zaliczyłam aptekę bo zabrakło mi kubeczków na mocz (poszło już 10 szt :szok:), pojechałam na pobranie krwi i zapowiedziałam, że wrócę jak tylko mocz przeleję:-p
Wróciłam, zjadłam śniadanie, przelałam ;-)wzięłam kapcie i powtórzyłam wszystko bez apteki. Odwiedziłam pracę i jestem już w domu od godzinki. Niby nic ale samo wsiadanie, wysiadanie z auta to problem :zawstydzona/y:


Mam braki w słownictwie. W poprzedniej ciąży było tak samo:baffled: Po prostu brakuje mi słów...
I wczoraj wynikła śmieszna rozmowa z mężem.
Ogólnie rozmawialiśmy o jego nowej pasji - myślistwie, że drogie i czasochłonne...
I mąż się śmiał, że jeszcze nie jest drogo, drogo będzie jak się rozhula i będzie chciał na safari jechać...
i moja odpowiedź: safari, hmmm zawsze chciałam pojechać do Kenii. To bardzo dobry pomysł, Ty będziesz hasał po wysokich trawach a ja w hotelu... I jakiś murzyn będzie mnie takim wielkim... i tu zabrakło mi słowa piuropusz.
Mąż z 10 minut się ze mnie śmiał :-D:-D


Bardzo dobry plan z wykorzystywaniem uwagi męża przy dziecku. Normalnie złota rada dla każdej z nas!!!

a pióropusze to chyba indiańce mają, a tobie o wachlarz chodziło?

Poza tym trochę was podenerwuję: 20140528_140932.jpg

Małż pojechał do marketu budowlanego, a ja zalegam na kanapie z sunią i owocami czytając BB. Zola chyba lubi truskawki bo energii dostaje już jak tylko je myję :D



Bellina ja kiedyś czytałam ze w wirusem ospy=półpaśćca to tak jak z opryszczką. Jak już masz ją w organizmie to drugi raz nie złapiesz, a półpasiec wyskoczy ci jak będzie chciał czy z kontaktem czy bez kontaktu z chorym. Mój teść miał to jak byłam w 1szym trymestrze więc trochę o tym czytałam. Oczywiście nalegam na konsultację z lekarzem najpierw bo może mi się pochrzaniło.


Catsun - ja kupiłam śpiworki, ale do spania będę zawijać w kocyk lub pieluchę jak będą upały, ciasno bardzo bo i brzuchu ciasno było. I cieplutko bo tam na pewno jest bardzo cieplutko i dziecinka musi powoli się do nowego, luźniejszego i chłodniejszego otoczenia przyzwyczajać.


Ja też płaczliwa zawsze byłam, a w ciąży to przechodzi ludzkie pojęcie.
 

Załączniki

  • 20140528_140932.jpg
    20140528_140932.jpg
    27,9 KB · Wyświetleń: 46
Ja mam trochę newbornów/56 i mnóstwo 0-3/62. Tak naprawdę nie wiadomo jak dziecko będzie rosło i jakie będzie lato. A słyszałam że czerwiec będzie lato a potem już lata nie będzie.
 
Moja córka dzisiaj tez od rana sporty ekstremalne w brzuchu uprawia, parkur czy co?


Kawo, jaki zawód uprawiasz, że pacjentów masz?

Ja mam pacjętów futrzastych jestem lekarzem weterynarii :-)

Doti - to się uśmiałam :-D:-D:-D

Ja kiedyś przy znajomych powiedziałam, że śpię w łóżku ze zwierzakiem - o kota mi chodziło, a wszyscy spojrzeli na A. i wybuchnęli śmiechem :-D
 
Ja jestem pewna że gdybym była na przedstawieniu i moje dziecko mówiło mi wierszyk to bym była strasznie dumna i na pewno nagrała to na tel czy kamerę:) A łzy w oczach swoją drogą:) Niestety oprócz mojego syneczka w brzuchu nie byłam nigdy w ciąży;) Ale fajnie by było mieć 2kę:))

Jagódka-tak mam to samo.. Wczoraj były uderzenia gorąca, mdłości, drzenie rąk i nóg, zawroty głowy, czasami mnie coś swędzi:/ kołatanie serca i szybkie bicie.. W tym że tamte rzeczy uderzają na zmianę a drzenie rąk utrzymuje się ciągle.. Ale przetrwam to.. Żeby tylko leki źle nie wpłyneły na maleństwo i będę przeszczęśliwa. Wczoraj na usg sprawdzono mi tylko przepływowość pępowiny i tętno w główce.. Nie poznałam wagi itd.. Gin nie chciał zbytnio pobudzać brzucha... Ale 2 tyg temu waga to było 2 kg. A czy po odstawieniu w 37 tyg skurcze wróciły i urodziłaś naturalnie?? Mój lek to: Salbutamol. Ty pewnie miałaś jakiś na F- jest popularny.. I czy leżałaś cały czas do tego 37 tyg?

Kropka&pączek-.Najlepiej jak porozmawiasz z mężem na spokojnie w 4 oczy o swoich zmartwieniach.. Bo niestety faceci tacy są że czasami jak im się nie powie czegoś wprost to sami się nie domyślą.. Truskawki właśnie zajadam:D

Catsun, ja brałam w poprzedniej ciąży fenoterol i objawy własnie takie jak kołatanie serca, drżenie rąk, przyspieszony oddech to był standard i organizm nie przyzwyczaił się niestety do tych tabletek. Mąż się śmiał, że przez to drżenie rąk wytrzaskam nam całą zastawę obiadową, bo średnio raz w tygodniu coś tłukłam. W moim przypadku dostałam skurczy zaraz po odstawieniu tabletek.

Jagódka - fajnie się czyta o takich występach maluszków. Mój od września do przedszkola i pewnie też będę ryczała na każdym występie :-D

Lilla za czeresieńki ukatrupię!!! :-D
 
Ja mam trochę newbornów/56 i mnóstwo 0-3/62. Tak naprawdę nie wiadomo jak dziecko będzie rosło i jakie będzie lato. A słyszałam że czerwiec będzie lato a potem już lata nie będzie.

też o tym pomyślałam, że te moje bodziaki z długim rękawem to się jeszcze przydadzą. ale wolę też mieć coś z krótkim, tyle że wczoraj stałam, stalam i poszłam. Nic nie kupiłam bo zgłupiałam :-D
 
Lilla ja wyczytałam, że faktycznie wirus zostaje uśpiony i można dostać półpaśca przy obniżonej odporności, ale właśnie również w kontakcie z chorym na ospę. Mając półpaśca można zarazić kogoś ospą... głupi wirus :-p Bynajmniej chyba lepiej podmuchać nieco na zimne... z resztą siostra też nieco spanikowała i mi młodej nie przywiezie.

Za czereśnie, arbuza i MOPSA zabiję, truskawki mam ;-)

Edit: w temacie pazurków (w wyprawkowym) właśnie przeczytałam swój suwaczek :-D
 
Ostatnia edycja:
Kurcze ledwo doszłam po Matiego do przedszkola, a powrót to ponad pół godziny trwał ( z reguły zajmuje nam to 5 min) - co krok to ukłucie pod brzuchem :-( Teraz leżę i będę spokojne zabawy wymyślać. Nawet mąż Matim po pracy się nie zajmie, bo zaangażowany jest w prace społeczne - robią mini golfa dla dzieci. Może znowu burza przyjdzie - cały dzień się na nią zanosi - dziś by mi to na rękę było :tak:
 
reklama
Catsun ja mam rożek, kocyk miałam, ale Ola zabrała, więc muszę kupić nowy :P kocyki mam cienki (ten zabrany), grubszy dostałam i mam jeszcze taki grubaśny ciepły po Oli. lipiec może być różny, jak będą upały, przykryję samą pieluchą, ale moze się zdarzyć, że będzie 10st i deszcz i wtedy rożek się przyda

poprasowałam trochę, niedługo po Olę idę. te dni lecą jak szalone...

Jagódka, my trzykołową właśnie kupilismy, różową, ale będzie druga dziewczynka, więc wykorzystamy...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry