reklama

Lipiec 2014

Mamo bobasa- Ciesze sie ze u Ciebie jest dobrze:)) Pamietam jaka bylas zdolowana i pamietam wszystko co pisalas:) Trzymalam wtedy za Ciebie kciuki.. Jezeli juz myslisz o nastepnym dzieciatku to na prawde musisz sie juz dobrze czuc. Kochana ja rez mialam porod beznadziejny.. I mam lzy w oczach ake teraz chuba ze wzruszenia. Staram sie pamietac to dobre. Pierwszy kontakt z malym :)
Ja tez chce miec 2 dziecko:)
 
reklama
Catsun, ja tez chyba bardziej ze wzruszenia teraz ronie lzy;) najlepiej nie myslec o tym co bylo, a cieszyc sie tym co jest:) a mamy przeciez nasze dzieciaczki:)

A zdolowona wtedy bylam, o tak, masakrycznie! Wszystko na raz sie zlozylo, problemy z cisnieniem pod koniec ciazy, wieczne wizyty u lekarzy i kazdy mowil ze przeciez jest ok, a przepisywali mi tysiace roznych tabletek,cukrzycs ktora raz mialam, raz nie, zaleznie od lekarza, no i doszedl do tego porod.
 
Ostatnia edycja:
Cze kobietki,

u mnie nie za ciekawie biorę antybiotyk w związku z guzem, którym mam w piersi wczoraj byłam w poradni laktacyjnej, nie udało się rozmasować guzka, dostałam oksytocynę ale nie pomogło, zrobiono usg i teraz najlepsze podobno to początek ropnia?ale kazali mi dziecko przystawiać do tej piersi w sumie karmię małego cały czas z obu piersi guzek mam od czwartku, pobrano mleko na posiew, jutro idę do mojego gina, który pracuję w tym szpitalu. Ma zobaczyć czy guzek się zmniejszył i zadecydować co dalej jestem przerażona, mam antybiotyk, który łykam co 6h:( najgorsze że on przenika z mlekiem matki ale prosiłam o lek przy którym będę mogła karmić. Mąż mówi że każdy antyb przenika. Nie mam ucieplonej piersi nie ma zaczerwienienia brak gorączki:( nie wiem co się dzieje. Ropień jak przeczytałam jak się leczy to mało nie zasłabłam:(
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry