Dobry!
Moj m powiedzial wczoraj, ze czepiam sie jego chrapania, bo jestem zazdrosna, ze on nie musi wstawac.
Wczoraj Adas plakal od 19 do 22 i nic mu nie pasowalo. Posmarowalam dziaselka, przytulilam i lezalam z nim na kanapie. Zasnal, przelozylam go do lozeczka. Poszlam sie myc. Slysze placz, a m nawet nie wyciagnal go z lozeczka. Potulilam malego, zasnal, a m mi mowi, ze das chyba kupe zrobil... Oczywiscie jak przebralam pieluche, maly sie obudzil i plakal do polnocy a m spal, bo nie ma cyckow. On jest beznadziejny. Nie nadaje sie na ojca.
Wstalam o 5 i od 5zabawiam adasia. Jestem zajebiscie wyspanaa. A m sie wlasnie przewrocil na 2 bok.
Mialam wieczorem zmyc naczynia, ale skoro m nie pomogl ani przy malym, ani w domu, ja tego nie rusze.
Mami synek. Jak adas taki bedzie uznam to za porazke wychowawcza
1. Nie jestem dawca, ale myslalam o tym
2. Nie ogladalam filmu, bo masa kobiet byla na jej misjcu i nikt o nich filmu nie nakrecil
3. Jak ubieracie dzieci do samochodu, rozbieracie w sklepie?
Milego dnia