reklama

Lipiec 2014

mój młodzieniec pije mleko babylove bio. jest to mleko dostępne w niemczech. jak robię butle na wieczór, zamiast 6 łyżek mleka daje 5 oraz 2 łyzeczki tej kaszki. 50% tej kaszki to kasza a połowa to mleko wiec wychodzi mleko zageszczone. ja daje kleik kukurydziany podobno nie zapiera... troche dawałam ryzowy ale przestałam. kupy teraz mają konsystencje plasteliny gestej. podaje teraz sliwki, sok z surowej marchewki, jakby co bede podawac wode po sliwkach.
 
reklama
czy sok marchewkowy rozluźnia stolec?
Byliśmy z mężem na zakupach spożywczych do NL i mamy film jakiś oglądać ale chyba nici z tego bo ja żywcem śpię juz.

Müllermilch pistacje-kokos. Zapijam się tym.
Spokojnej nocy życzę jak co wieczór.
 
Sliwki suszone zatwardzaja, no nie?

Adas sadzi piardy jak jakis zul pod monopolem... Zrobie mu dluga dyniowa przerwe...
A kup bylo chyba z 8 plastelinowatych. Czesc zielona, czesc normalna. nigdy tego dziecka nie rozgryze...

Wlasnie spi wtulony w cyca, ma smoka i raczka mnie pilnuje :o to jest rownie fajne, jak to, gdy mial kilka tyg i odrywal sie objedzony od cyca :D

Na sentymenty mnie wzielo...
 
Hej hej

Leje i wieje...nie cierpię takiej pogody, na szczęście udało się wyjść na krótki spacer przed południem, zanim się pogoda popsuła na maksa...
Ola nadal kaszel ma, ale gil juz na szczęście słabnie, jest nadzieja, że wykuruje się na dniach. Juz właśnie i na spacer ją wzięłam, bo już mnie coś trafiało jak Wczoraj cały dziej w domu.
Zuzia zjadła dziś pół słoika z mieskiem, smakowało, krzyczała o więcej ale nie dostała. Jak czytam jak wy po woli wprowadzacie nowe Rzeczy, to aż mam wyrzuty, że ja szybko... Dawałam po dwa dni marchew, brokuł, dynia z ziemniakami, kalafior, dynia z ziemniakami, znów kalafior, zupka jarzynowa, szpinak z ziemniakami, a dziś była zupka z indykiem. Jutro trza iść zakupić coś dalej, bo się skończyło. Z owoców jabłko normalne do possania, jabłko ze słoika, banan normalny, ale nie smakował wcale, morele i tyle. Jutro śliwki dam.
Makota śliwki suszone na zatwierdzenie pomagają ;-)
Nie wiem co komu, bo czytałam na raty i zapomniałam...
 
Hej

Dołączam się do spoznionych życzeń noworocznych. Wszystkiego najlepszego dziewczyny, aby nowy rok przyniósł nam równie cudowne chwilę co poprzedni, powodzenia w życiu zawodowym i uczuciowym, a panującym rodzeństwo dla maluchow owocnego roku :)

Sylwester nawet udany siedziałam do 4 a 7.30 pobudka wiec byłam zombie dzisiaj odsypialam :) saczylam z koleżanką Jacka Danielsa mmm pysznosci:)

Kornela może sprobuj kleiku kukurydzianego.
Lilla kiedy wracacie do nl?
Malgorzatka ja tez dość szybko wprowadzalam, tylko sam początek mnie przerazal i trochę dłużej to trwało. Później przyspieszylam. Zdrowia dla oli :)
Pola dla ciebie tez dużo zdrowka.
Floriana, graza wspolczuje problemów z piersiami.

Moja julcia chyba poczula ,ze jest nowy rok i jest juz starsza bo od wczoraj takie rzeczy wyczynów ze się na patrzeć nie mogę hehe. Wiercidupa moja mała :). Poza tym to nic cie!awego, znajomi pojechali wiec w końcu można odpocząć. Za dwa tygodnie teściowie przyjeżdżają wiec mamy juz z mężem jakieś randki w planach :d w końcu :)
Dobra lece spać spokojnej nocki kobietki :)
 
Dzien dobry!

Z tymi sliwkami to serio myslalam, ze zatwardzaja :o

Kum - ja po zrypanej nocy, kiedy Das robi drzemke ok 10, waham sie czy spac czy ogarniac.

Czytam o NFZ. O ile zlodziejstwo w tym kraju skonczylo mnie dziwic, o tyle obecna sytuacja wkurwia mnie podobnie jak system emerytalny ;)
 
Ostatnia edycja:
Dziewczyny mam pytanie i nie wiem czy tu czy na cito ale chyba tu;p jak maly mi marudzi i placzze wieczorami bo chyba zabki mu ida to moge mu dac syropek przeciwbolowy?Jesli tak to jak czesto moge i jak dlugo? Bo przedwczoraj mu dalam i lepiej spal , a wczoraj myslalam ze to przesada i nie dalam i plakal i co godz sie budzil z placzem. Poradzcie coś.

Makota u nas po śliwce kupa do dwóch godz;p więc skutecznie:)

Małgosia ja tez tak wprowadzalam bo nie wiedzialam ze inaczej trzeba;p na szczescie malemu nic nie bylo poza malym zatwarczniem:)

Reszty nie pamiętam :(
Pogoda niby słońce nawet prześwituje ale wolałam tą z Sylwestra mrożno i słonecznie:)
 
reklama
Chyba wczoraj był bardzo niekorzystny biometr dla dziecioków bo moje też cały dzień brzęczało. Na rękach nie, w łóżeczku nie, na macie nie, u taty nie, u mamy nie, na krzesełku nie, dobrze, że mamy psa bo to jego jedyny kumpel i zawsze się rozpogadza jak go widzi ( czego nie można powiedzieć o psie który ma wzrok w stylu "o nie znowu on :(" ).
Byliśmy wczoraj na ostatniej kontroli bioderek - wsio ok. Na szczęście chirurg działał...

Skończyły się u nas chyba przespane noce. Dzisiaj wstawałam do Małego zylion razy:
Brzęczy - wstaję - patrzę głowa wystaje z nad łóżeczka aha, na brzuchu leży - przekręcam go - wracam do łóżka - 20 min - brzęczy - wstaję ......... i tak zylion razy :( w sumie z przerwami spał do 9 no bo chyba też się nie wyspał :)
Teraz poszedł z tatą na spacer a ja mam za zadanie ogarnąć dom. Nie chce mi się jak pierun :(

Kurcze ze mnie jednak straszna matka jest jak tak Was czytam. Od 2 miesięcy ładuję dziecku codziennie inny słoiczek, nie zastanawiając się czy czy jakiś nowy składnik może mu zaszkodzić.... Nad kaszką też się jakoś specjalnie nie doktoryzowałam... zmieniłam płynnie mm początkowe na następne... Jakie szczęście, że nic mu się nie dzieje - żadnej wysypki, bóli brzucha, kupy codziennie 1-2x plastelinowe...
Wczoraj zeżarłam wieczorem do filmu prawię całą paczkę chrupek orzechowych i potem się skapowałam że to z orzeszków arachidowych... i dzisiaj rano karmiłam Małego ze strachem czy go nie uczuli. Narazie tfu tfu nic. Chyba Pan Bóg wiedział jakie dziecko zesłać tak pofyrtanej, roztargnionej i nieogarniętej matce jak ja ;)
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry