Angelika, jak małe krosteczki to nie trzydniówka. Powinny być całkiem spore plamy , 0,5 cm-1 cm nawet.
Ja też tak wyczekiwałam u córki i jak zobaczyłam kropeczki to się cieszyłam,że wiemy już co to. A potem był kolejny skok temperatury. Zadzwoniłam do lekarki bo zgłupiałam kompletnie ( jak jest wysypka to nie ma już temp). W czasie rozmowy z nią w inny pokoju moja córka pokryła się cała plamami. Od czubka głowy, również we włosach, schodziło w dół w błyskawicznym tempie.
Okazało się że źle zapamiętałam rozmiar wysypki i stąd zamieszanie.
Sokoja, zazdroszczę basenu. Moja córka po wyjściu na salę zabaw wczoraj dziś już kaszel ma. Pewnie mokra była, a tatuś uznał,że przy +5 cieniutkie legginsy wystarczą. Co tam,że huragan wieje ;-)