Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Dobry wieczór i dobranoc. Leniwy dzień. Wczoraj pietaszki nie wypolerowane bo dziecko nie pozwoliło a potem zasnęłam. Dzisiaj się za nie zabieram. Nad książką.
Miłego wieczoru :*
Gosia chyba przegapiłam chorobę u Ciebie, przepraszam coś poważnego?
Kurde mój mózg nie pracuje tak jak powinien. Dzisiaj odbierając domofon powiedziałam do widzenia. Eh, źle ze mną.
Jeszcze koleżanka dzwoniła, że przywiezie mi ubranka po Szymku i te jej z których jej szynek wyrósł. Jej mały jest cztery miesiące młodszy. Miałam od razu sprzedawać ciuszki ale się tak umówiłyśmy, że będę na bieżąco jej dawać, a potem ona mi odda wszystkie z planem sprzedaży oczywiście. Wtedy wydawał mi się to sensowny pomysł, ale teraz mam wizję ubranek wszędzie. Eh. Zachodzić w ciążę dziewczyny, oddam niedrogo ubranka dla chłopca
Lilla co czytasz?
No i zapomniałam co jeszcze miałam odpisać.
My właśnie zasypiamy w Wersalu, a co na bogato
Dobrej nocy, mam nadzieję, że nasza będzie chociaż lepsza niż wczoraj. Tyle by mi wystarczyło do szczęścia
Gosia to nie zazdroszczę. Mam nadzieję, że Szymek jednak nie odziedziczy sposobu chorowania Tatusia tylko będzie chorował jak człowiek. Bo inaczej pokój bez klamek mnie czeka.
Zdrówka dla synka i dużo cierpliwości dla Ciebie.
Dzieciu śpi. A ja siedzę i nie mam siły ruszyć ręką ani nogą. Eh nawet iść się wykąpać nie mam siły.
Ząbków nowych brak...może jutro
Tusia lacze sie w bolu,tez siedzę i nie mam sily sie ruszyć....
Posprzątałam,Bartek nakarmiony buczy na macie a na mnie patrzy sterta prania do prasowania,ale chyba odpuszczę.
Gosia zdrowka.
Lilla miłego czytania....
Dobranoc
Cze dziewczyny, kto to urządził że w sobotę kobieta zmienia się w sprzątającą jędzę plującą jadem? nie cierpię tych sobotni metamorfoz. Ogólnie padam na twarz.
Tusiaczku nie przejmuj się, przypomniało mi się jak chodząc do pracy w zaawansowanej ciąży poszłam na spotkanie z szefem na konferencyjną, oczywiście wszyscy już byli obecni tylko ja zwiedzałam toalety bo mój pęcherz wizytował co pół godz. wpadam spóźniona i na dzień dobry mówię co ....dobranoc? przepraszam za spóźnienie. straszna konsternacja. Przez 2 tygodnie witano się ze mną mówiąc dobranoc
moje czytanie skończyło się po dwóch rozdziałach. mąż w ramach przeprosin włączył film: "moms night out". Tyle prawdy w tym jest Niestety kończę oglądać sama bo on zasnął :/
Dobry wieczor,
Dzien tak szybko zlecial,ze nawet nie wiem kiedy a juz byl wieczor:/
Mala dopiero zasypia, dzis spala moze godzine przez caly dzien.
Lilla, widze ze lubicie ogladac filmy. Fajnie, moj stary sie nie nadaje, nim tytul sie ukaze na ekranie, on juz chrapie. Taki z niego kinoman. Z filmow to on tylko mecze oglada to chyba tyle co ogladamy wspolnie:-)
Lece spac, padam dzis,.
Dobranoc
Aaa i Graza, przez Twoje babeczki jem teraz czekolade:-/ zaslinilam caly telefon przez te zdjecia