gratuluję wszystkim mamom, które poznały płeć! tak się posypało, że nie ogarniam nicków, ale cieszę się razem z Wami, ciągle czekając, aż sama będę mogła zabrać głos w tej samej sprawie
Haust - również się cieszę, że wszystko w porządku
lekarstwa w ciąży - ja sporo brałam, ale w końcu i odpukać, na razie trzymam się dobrze. też mnie to martwi :/ ale jeżeli lekarz mówi, że jest ok i wszystko rozwija się prawidłowo to staram się tam myśleć
L4 i tycie - moja koleżanka rozmawiając ze mną mówiła, że starała się jak najdłużej pracować, bo w przeciwnym razie czułaby się jak wieloryb. teraz się nie dziwię... ja już jakiś czas siedzę w domu i szlag mnie trafia z nudów i z braku poczucia jakiegokolwiek obowiązku :/ wydaje mi się, że jeżeli nie mam musu wstania do pracy i pędzenia do niej, a później zapieprzania w niej i kombinowania co by tu zjeść i o której, a jeszcze później upierdliwego powrotu do domu, robienia na szybko obiadu i szykowania się na jutro do pracy stałam się jak taki wieloryb - ociężała i powolna...
wstaję sobie powolutku, kiedy przestaje mi się kręcić w głowie i nie mam takie narzuconego tempa - brakuje mi tego,ale z drugiej strony w ciąży powinno się trochę przystopować...
spodnie - jak nie miałam na to czasu to nie zwracałam na to uwagi, ale rzeczywiście, teraz kiedy mam to zwolnienie i siedzę w domu zrobiłam przegląd szafy i też doszłam do wniosku, że mieszczę się tylko w 2 pary spodni, a z bluzkami to tak różnie. kupiłabym coś, co przydałoby się na okres ciąży i po ciąży (jakieś kimono, albo tunikę) ale mam wrażenie, że przytyło mi wszystko, łącznie z ramionami ;-) może to dlatego, że przy przymiarce staram się nie szarpać, uważać na brzuch i nie zarzucać rąk do góry
