Doti...Nie zdecydowałabym się na niebieskie ściany, mimo, że bardzo lubię ten kolor

Chyba, że białe z akcentem w granatowe pasy - motywy marynistyczne. Miałam w pokoju regał z niebieskimi frontami, ale w takim brudnym ciemnym błękicie i niebieski dywan i to się dało znieść, ale ściany neutralne białe, pokój był jasny, wschodni. Córka ma wschodni pokój z mandarynką na ścianach i białymi skosami i sufitem i bardzo lubimy tam siedzieć, świetnie ładuje akumulatory. Kuchnie mam piaskowo-zieloną z ciemnymi meblami, drewniana podłoga, dużo mebli i dużo światła trochę niweluje zimno zieleni. Kiedyś w domku nad Wisłą mieliśmy niebieskie ściany w jednym pomieszczeniu - były właściciel tak poszalał - to był koszmar, nie dało się tam siedzieć, od razu to przemalowaliśmy na biało - ale! Było to strasznie trudne, dlatego też nigdy błękitów na ścianach, farba (całkiem niezła) nie chciała tego kryć, nie wiem ile warstw było położone. Jak już koniecznie chcesz niebieski, to radziłabym tylko akcenty, albo wyposażenie, nie ściany. Możesz też poczytać jak poszczególne kolory na nas działają - np. czerwone ściany dają kopa, ale mogą też powodować nerwowość itd.
Blue, jak mleko przestanie działać to przesiądź się na leki, spokojnie można brać manti, rennie, gaviscon itp
Śniadanko zjedzone, zmywarka puszczona, plan na dziś: zrobić kolejną partię zdjęć, dorzuciłam już wczoraj sporo, do soboty coraz bliżej, to będzie wiadomo. Zupę mam z wczoraj, muszę nad drugim pomyśleć.