reklama

Lipiec 2016

reklama
Asia tak myślałam że te okolice bo napisałaś że byliście na polu a nie na dworze ;) a z tego co się orientuję to na południu się tak mówi. A na bramę wjazdową mówicie"uliczka"? Mam koleżankę z tamtych okolic i kiedyś nie rozumiałam o co jej chodzi jak mi mówiła że nie mogła gdzieś tam wejść bo uliczka była zamknięta. To się jej pytam czy nie dało się jakoś od drugiej strony albo równoległą ulicą bo myślałam ze wjazd do ulicy zamknięty bo np wypadek był czy coś. A jej chodziło o to że brama wjazdowa jest zamknięta i nie rozumiała o co mi chodzi :D haha nie mogłyśmy się dogadać.

Toteczka ciężkie noce masz... Współczuję jejku. A z tym wybudzaniem po pół h jest u nas podobnie. Tylko u mnie najczęściej wystarczy smoczka wsadzić i śpi dalej...
 
Cześć dziewczyny. Ogolnie nie mam chwili, nosimy małego, czuwam w nocy, słucham oddechu, czasami mam wrażenie ze mu swiszczy w plucach, ale myślę ze jak podajemy leki i wczoraj bylo ok to chyba by sie nie pogorszylo? Jestem teraz jak automat, nic nie jest wazne tylko maluszek i jego zdrowie.

Napisane na ALE-L21 w aplikacji Forum BabyBoom
 
Lizzy, myslalam wlasnie nad czyms takim, zebym nie czul tej przestrzeni w lozeczku.

Toteczka, kiedys bedzie lepiej z tym spaniem.. tak sobie zawsze powtarzam :)

Julka, sily i wytrwalosci! Mam nadzieje, ze polepszy sie wkrotce!

--

Jestem na diecie, nie jakiejs bardzo rygorystycznej, ale jednak. Teraz przygotowalam mielone mieso z kurczaka na obiad z curry i mam taki niedobor kalorii, ze zjadlabym cale pol kilo prosto z patelni.. Ale trzymam sie!

Musialam isc do sklepu dzis. Zimno nie jest, ale wieje strasznie... Jak tak dmuchnelo to mi wozek pchnelo na bok :surprised: Jakos dalismy rade, ale przed sklepem dmuchnelo i zerwalo przykrycie do wozka i sobie polecialo (tak 2m w gore polecialo!) na parking i pod jakis samochod. Wiec ja plecak z zakupami na ziemie, wozek miedzy samochody i sama pod samochod po to przykrycie pelzlam. Zadnych spacerow dzis!
 
Hej.
Julka cieszę się, że z małym lepiej :)
Kamejka, wiem :) A tak myślałam: "Trzeba ją przesunąć, bo zaraz uderzy głową w szafkę" ;) Ale popłakała chwilę, poprzytulałam i ok. Mąż mówi, że to podobno nie jest pierwszy raz... Ale się nie przyznał.
Hej. Ale mroźny poranek -15 (okolice wawy) a u was ile?
Kraków - rano -14, a teraz -11, jutro ma być jeszcze zimniej:o

U mnie wczoraj trzeci wieczór, że mała nie chce spać normalnie jak zawsze 19-20 tylko nie śpi do 23 i wrzeszczy przy usypianiu, nie wiem o co chodzi.
Przejściowe, u nas też tak kilka razy było, minęło, potem znów i znów minęło. Dziś usypiałam na drzemkę z godzinę. Płakała wniebogłosy i ani na rękach, ani kołysanka, ani głaskanie po główce. Dopiero się zmęczyła to zasnęła :(

Jutro odwiedzi mnie koleżanka z Neapolu (Polka) :) I muszę wyjść w to zimnisko.
Co macie dziś na obiad? Ja makaron z sosem pomidorowym i kabanosem ;)
 
reklama
Lizzy, myslalam wlasnie nad czyms takim, zebym nie czul tej przestrzeni w lozeczku.

Toteczka, kiedys bedzie lepiej z tym spaniem.. tak sobie zawsze powtarzam :)

Julka, sily i wytrwalosci! Mam nadzieje, ze polepszy sie wkrotce!

--

Jestem na diecie, nie jakiejs bardzo rygorystycznej, ale jednak. Teraz przygotowalam mielone mieso z kurczaka na obiad z curry i mam taki niedobor kalorii, ze zjadlabym cale pol kilo prosto z patelni.. Ale trzymam sie!

Musialam isc do sklepu dzis. Zimno nie jest, ale wieje strasznie... Jak tak dmuchnelo to mi wozek pchnelo na bok :surprised: Jakos dalismy rade, ale przed sklepem dmuchnelo i zerwalo przykrycie do wozka i sobie polecialo (tak 2m w gore polecialo!) na parking i pod jakis samochod. Wiec ja plecak z zakupami na ziemie, wozek miedzy samochody i sama pod samochod po to przykrycie pelzlam. Zadnych spacerow dzis!
Są takie kokony, na pewno dla niemowlaków, ale może i rozmiary dla starszych dzieci.

A może będziemy się tak jakoś motywować wspólnie? Wiele jest na dietach albo ogranicza słodycze, kilka dziewczyn też biegało. Może będziemy sobie właśnie pisać, że np. omówiłam sobie czekoladki itp. ;) Co Wy na to?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry