Hej dziewczyny, co tam u Was?
U nas teraz gorsze dni, nie wiem czy zęby - bo wyszła już 2, ale nowych nie widzę, czy taki humor... Tylko siądę przed komputerem albo przy stole zjeść jest wrzask jak nie wiem, a i w ciągu dnia marudzenie. A spać mała chodzi 20-20.30, mimo, że trze oczy i jest śpiąca to do tej godziny się jeszcze gramoli po łóżeczku. Teraz ją usypiam na rękach - przytulam i śpiewam kołysanki.
Za tydzień wybieramy się do dziadków na tydzień, a 30 lipca planuje roczek, już większość dekoracji przygotowałam, jednak jest brokatowo, ale myślę, że ze smakiem
Z wieści rozwojowych Sary - we środę stanęła przy stoliku

I teraz wstaje praktycznie wszędzie, a jeszcze boi się, albo nie wie, że może usiąść na pupę i zaczyna płakać jak się zmęczy staniem.
A ze śmiesznych rzeczy to miałam w uszach kolczyki i wyjęłam, bo mnie za nie ciągnęła. I teraz odwraca moją głowę, żeby sprawdzić, czy nadal je mam
Ja się też wzięłam za siebie - ćwiczę co drugi dzień, znajduję sobie filmiki na yt, czasem z Sarą ćwiczę, ale ona się chce po mnie wspinać, więc trochę trudno

I jem regularnie, mniej więcej w tym samym czasie co córeczka. Zobaczymy czy będą efekty
