Też mam taką nadzieję.
We wtorek 22.11. idę na USG, takie dodatkowe, więc płatne, bo mój gin - z lekka rozbawiony moją chęcią oglądania bąbla za każdym razem - twierdzi, że nie ma potrzeby i że poczekamy do 20. tygodnia. A ja koniecznie chcę zobaczyć fikania i upewić się, że wszystko jest w porządku. No i żeby mąż zobaczył, mam nadzieję, że go ruszy, bo on a takich nie okazujących uczuć. A teraz wsłuchuję się, żeby poczuć, jak się żabka rusza, ale nie wiem, czy to przez tłuszczyk, czy jeszcze nie czas, ale nie mam pewności, czy plumkania, które słysze i regulrne pulsowanie to TO czy praca trawienna?
Czy pod koniec18. tygodnia można juz określić płeć?
pozdrawiam kangurki
magduśka