Jasczurka! SUPER!!!!
Masa dobrych, rozsądnych rad. Trąci trochę szkołą rodzenia... Ja żałuję, że nie mogę chodzić i chłonę takie informacje jak gąbka. Chyba sobie wydrukuję Twojego posta i powieszę na lodówce w kuchni...
Dołączę tylko swoje "trzy grosze" z doświadczenia ciotki z dwuletnim starzem ;D i "piguły" ze starzem półtorarocznym:
- w połogu sprawdzają się podkłady ginekologiczne, ok. 3zł za paczke po 10szt, w szpitalach z reguły są, ale czasem połozne proszą, żeby mąż przywiózł,
- cała reszta to prawda: sztućce, kubek i woda niegazowana to podstawa w szpitalu, reszta wedle gustu. O wyprawce do szpitala mogę coś powiedzieć, bo czesto pakuję...

- puder - polecam Linomag - wydajny, tani i delikatny, maść - polecam Bepanthen (koniecznie MAŚĆ nie krem) bo i do pupy i do sutków i nie trzeba zmywać do karmienia, i mała rada: puder chyba lepszy niż oliwka bo łatwiej się wypiera i dzidzia nie jest tłusta a i tak dziecięco pachnie :

- jesli przytrafi się odparzenie to polecam Sudokrem (ale drogawy) albo najprostrzy i sprawdzony przez pokolenia mam Tormentiol,
- Karuzela? Może trochę później? Na początku malec i tak niewiele widzi...