• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

LISTA KWIETNIOWYCH MAMUŚ

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
Ja mieszkałam 5 lat w Warszawie podczas studiów, na początku bardzo mi się podobało i myślałam żeby po studiach tu zostać Z każdym rokiem coraz mniej podoał mi się ten pomysł. Dla mnie w Warszawie jest zatłoczno wszędzie mnustwo ludzi na ulicach, nawet w parku nie można odpocząć. Wszyscy gdzieś się spieszą,odnoszę wrażenie że życie szybciej tam płynie. Zdecydowanie wolę mniejsze miasteczka.
 
reklama
Ewach6 jaki ten świat mały. Ja od zwsze mieszkam w Górze Kalwarii, niby tu nudno ale nie zamieniłabym tego miejsca na Warszawę nigdy w życiu. Najgorsze są dojazdy, bo studiuję w Wawie a i pracy pewnie szukać będę w stolicy ale zawsze są dobre i złe strony. Mój mąż jak tylko zbliża się do znaku z napisem Warszawa dostaje bólu głowy więc przeprowadzka nie wchodzi w grę. Poza tym dostaliśmy od moich rodziców działkę z domkiem, malutkim co prawda ale zawsze własnym więc raczej tu zostaniemy.
 
Witaj Klaro :) Mazury... hmmm... My z mężem jesteśmy żeglarzami. Choć ostatnio głównie pływamy po morzach. No ale na Mazury wrócimy pewnie z dzieciaczkiem :) Choć i morskie pływanie z Maluszkiem chodzi mi po głowie :)

Anek@ :) Ja tez jestem mężatką od czerwca (dokladnie 25). Jestem twoją rówiesnicą. Też nie sadzilismy z mężem, że uda się "za pierwszym strzałem" ;) , ale starania rozpoczelismy już w noc poślubną. Warto było ;)

Ewach6 i Priscilla serdecznie was witam :)

Ewach6 skoro chcecie się przenieść pod Warszawę to zapraszam do Legionowa. Ja pochodze ze śląska (Żory) i w Legionowie wylądowalismy niejako przypadkiem (żeby nie mieszkać w samej Wawie), a po kilku latach nowego mieszkania szukalismy już tylko tu. Fajne miasteczko, blisko, w razie korków wsiadam w pociąg - mam 5 minut do dworca i czytając miłą lekturke gnam do szkoły lub pracy :) Ok 10 km nad Zalew Zegrzyński, 10 minut pieszo i jestem w lesie, którym mogę dojść do samej Wawy. Na Mazury też nie musze się przez Wawę przebijać. Żyć nie umierać, ale wiadomo kwestia gustów. Ja polubiłam to miasteczo. Nawiązałam znajomości. Pochodzę z miasta o podobnej wielkości, coś kolo 60tys mieszkańców i chyba dlatego nie umialabym zamieszkać w samej Wawie. Choć dobrze jest, że mozna tam wyskoczyc do kina, teatru.

 
Ja mieszkam w Krakowie - niestety jak narazie w samym centrum (jedna przecznicza od Rynku). Masz rację Kosmi tłumy ludzi! Zwłaszcza w sezonie studenckim, nie jestem w stanie spokojnie przejść ulicą z psem na spacer. Oczywiście muszę kawałek przemęczyć psa żeby dojść do jakiegoś trawnika na Plantach. Nie wyobrażam sobie życia tu z maluszkiem, ale pierwsze miesiące będziemy musieli, ponieważ dopiero od marca robimy remont nowego mieszkanka. Przenosimy się 15 minut spacerkiem od centrum w chyba najładniejszą część Krakowa - Zwierzyniec. Blisko Błonia, park, zoo, kopiec Kościuszki. Krakowa bym nie zamieniła na żadne inne miasto, no może z wyjątkiem Sopotu, bo uwielbiam morze - a tak żadko tam jestem.
 
Magdalena25 ja zmienilam stan cywilny 11 czerwca i wlasnie sobie uswiadomilam ze juz prawie pol roku minelo.....nawet nie wiem kiedy..a dopiero bylo pol roku  do slubu. Strasznie szybko czas leci, nieobejrzymy sie a juz bedziemy mialy nasze malenstwa przy sobie:) Wiecie wlasnie do mnie dotarlo ze w przyszlym roku niektore z nas beda obchodzic pierwszy raz DzIen Matki  :)
 
Dori nawet nie myślałam ze znajde tu mame z Góry Kalwarii, ja tez bardzo lubiłam to miasto i wbrew pozorom sklep przy sklepie. Wszystko mozna tam znaleźć a tu w Wawie jak chce sie zrobic zakupy to lepiej jechac do supermarketu bo sklepów trzeba szukac z mapą.
Magdalena25 gdybys cos wiedziała o jakimś domku w Legionowie to daj znać na maila z chęcią obejrzę. Za Legionowem jest nasielsk, tam tez szukałam ale to troche za daleko.
 
ja z mezem pochodzimy z Olsztyna ale od czasu zaczecia studow mieszkamy w Gdansku - to juz 14 lat prawie :) tu sie osiedlilismy choc nasi rodzice mieszkaja w Olsztynie - wiec niewiele mamy pomocy na miejscu - trudno :) dajemy sobie rade; a za tydzien czeka nas przeprowadzka na nowe - wieksze mieszkanie :)
 
idzia pisze:
ja z mezem pochodzimy z Olsztyna ale od czasu zaczecia studow mieszkamy w Gdansku - to juz 14 lat prawie :) tu sie osiedlilismy choc nasi rodzice mieszkaja w Olsztynie - wiec niewiele mamy pomocy na miejscu - trudno :) dajemy sobie rade; a za tydzien czeka nas przeprowadzka na nowe - wieksze mieszkanie :)
Ja również mieszkam w Gdańsku od czasów studiów. A pochodzę z ... Ostródy. Więc jakoś tak ciepluchno zrobiło mi się na serduchu, jak przeczytałam, że jesteś z Olsztyna. Życzę powodzenia podczas przeprowadzki.
 
reklama
Ale macie wszytkie fajnie - co chwile ktos opowiada za pzreznosi sie do swoejgo new mieszkanka ze ma domek...... jak jak na razie to bede remontowala jeden pokoj i tam zamieszkamy z maszym maluszkiem a gdzie tu wlasne!!! Oj czy ja sie keidys doczekam???...

dzis w ogole mama jakis zly humor:(
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry