reklama

Lista lutowych mamuś

reklama
Madzia to jest info ze szkoły rodzenia na wszystkie Trójmiejskie szpitale. Ja już słyszałam od kilku osób, że np  na Zaspie lub w Wojewódzkim napewno było wymagane... i mąż latał załatwiał bo muszą mieć dowód, że jesteś ubezpieczona.
 
Magduska pisze:
Madzia to jest info ze szkoły rodzenia na wszystkie Trójmiejskie szpitale. Ja już słyszałam od kilku osób, że np  na Zaspie lub w Wojewódzkim napewno było wymagane... i mąż latał załatwiał bo muszą mieć dowód, że jesteś ubezpieczona.

Zasrana książeczka RUM z zasranym kodem kreskowym jest dowodem na to, żem ubezpieczona. Jak nie, to w dziób. Nie dam im swoich druczków, bo zważywszy na moją grudniową premię, to mnie do Swiss-Medu wyślą i tyle Mały mi sie udusi!!! >:( >:( >:(
Pytałam dokładnie dziewczyn, które rodziły.
 
reklama
Boże jak to dobrze, że my na Śląsku mamy karty magnetyczne. Ale ostatnio zaczęli sią dopominać o książeczki ubezpieczeniowe z pieczątką zakładu pracy. Istna paranoja. A gdzie nasze konstytucjonalne prawo do bezpłatnej służby zdrowia?????
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry