Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.

bo pani ktora wypelniala papiery tak sie grzebala i ganiala mnie od ietra do pietra(z walizka spakowana na porodowke)
.jak wkoncu mnie przyjeli to czekalam dwie godziny zeby dktorkaktora miala dyzur zbadala mnie dala zalecenia

.zbadala mnie i nic niepowiedziala.od pielegniarki dowiedzialamsie ze mam zlecone ktg raz dziennie i trzy razy dziennie zastrzyk prowokacyjny.bralam te zastrzyki przez trzy dni i totalnie nic.aczwartego dnia mial byc strajk w tym szpitalu.28 rano(czwarty dzien) zlecono mi badanie wod plodowych.dostalam rano zastzyk i czekalam na to badanie.i...o 10.00zaczely mi sie skurcze byly regularne ale jescze slabe.pomimo tego postanowilam zglosic to .okazalo sie ze nikogo niema bo wszyscy poszli strajkowac i robili wywiad z tvn przed szpitalem
.skurcze zaczely byc coraz mocniejsze do tego z krzyza
.co za bol!!!!!!!!!!!!wkoncu przewinela sie jakas polozna ktora gdy jej powiedzialamze mam skurcze co dwie minuty trwajace minute pwiedziala "no dobrze to juz pania zbadam "stwierdzila ze mam rozwarcie na palec wiec urodze za dwa dni


.za jakis czas mialm juz takie skurcze zenieszlo ich wytrzymac i zjawila sie doktorkaa zeby zrobic mi badanie wod ktore mialam zlecone .akurat w trakcie tego badania mialam ze skurczy wiec badania wcale nieczulam.potem polozna zbadalajeszcze razrozwarcie i powiedziala"niech siepani polozy na lozku i zacisnie nogi bo i tak pani niepojdzie rodzic bo na porodowce nie ma miejsca


.a ja myslalam ze umre z bolupotem to juz tylko wchodzilam i schodzilam zkozla bo co 5 minut ktos mi badal rozwarcie.wkoncu o 14.30 udalo mi sie dostac na porodowke.bylam tak slaba ze nic niewidzialam na oczy i zle sie czulam zglosilam to poloznej ktora powiedziala ze tak ma byc.polozyli mnie na plecach ,niepozwlili sie obrocic na bok i tak mnie zostawili sama z tymi okropnymi bolami plecow brzucha i ud .do tego pol plecow mi wisialo.niemoglamsie pomasowac ani ic myslalam ze sie wsciekne z bolu .rozwarcie bylo corazwieksze bole jeden za dugim.zaczelo mnie okropnie bolec serce az na wylot do plecow i ciezko mi sie oddychalo zgosilam poloznej na zawolala lekarza (rozwarcie na 9) a on zadzwonil po ekg serca przyszla pani zrobila ekg ktore zle wyszlo wiec zadzwonili po internistke na konsultacje .a ja wtym czasie wylam z bolu i bylam przerazona tym ze niemoge oddychac i tak mnie serce boli.internistka powiedziala ze konieczna jest cesarka bo serce nie wytrzyma a ginekolog kazal mi przec bo widac glowke



i zaczeli sie klocic n uwazal ze niezdaza mi zrobic cc bo predzej urodze w drodze na stol a ona ze tak nieurodze bo serce niewytrzyma .a ja to wszystko slyszalam 



.wkoncu mnie przewiezli na stol anastazjolog wbijal mi znieczulenie miejscowe w trakcie skurczu i blagal zebym sie nieporuszyla
.o 17.00 maly sie urodzil przez cc.zdrowy. ale moj koszmar jescze sie nieskonczyl chcieli mnie przewiesc na OIOM bo mialam strasznie slaby puls.wkoncu przeniesli z oiomu maszyne do monitorowania serca i podlaczyli mnie do niej cala noc nade mna stali i gapili sie w ta machine krecac glowa.trzy dni lealam pod nia na plask.