aluśka :)
Listopadowa mama '07
Dzień dobry Kobitki


Mieszkanie posprzątane

na błysk oprócz salony bo tam pijaczyna śpi
pogoda prawie jesienna aż się nie chce na dwór wychodzić ale że zakupy trza było zrobić to wyszliśmy
Nockę mieliśmy straszna Amanda co godzinę się budziła z wielki płaczem:-
-(
także wyglądałam z rana jak zombi

poza tym brzuch mnie boli bo mam @ i wszystko mnie drażnić

Wczoraj pojechaliśmy rozejrzeć się do sklepu meblowe za fotelem obrotowym ale na razie wstrzymaliśmy się z kupnem
jak wracaliśmy to Amanda usnęła prawie przed samym blokiem więc stwierdziłam żebyśmy pojechali jeszcze do Media Markt kupić album na Amandy zdjęcia była godzina 17 a korki na jakie trafiliśmy normalnie masakra

po 20 minut na jednych światłach staliśmy i już myślałam że mojego m. coś trafi i mnie opierdzieli za to że sobietaką podróż wymyśliłam ale starał się nie okazywać mi złości
jak wchodziliśmy ze sklepu to bardzo zmokliśmy bo zaczęło lać jak z cebra a jak mówiłam żebyśmy przeczekali w w sklepie ten deszcz to P stwierdził że i tak dużo czasu zmarnował i nie warto czekać
no cóż


Amanda oczywiście cały czas była z nami bo jak staliśmy w korku to się obudziła



Mieszkanie posprzątane


na błysk oprócz salony bo tam pijaczyna śpi
pogoda prawie jesienna aż się nie chce na dwór wychodzić ale że zakupy trza było zrobić to wyszliśmy
Nockę mieliśmy straszna Amanda co godzinę się budziła z wielki płaczem:-
także wyglądałam z rana jak zombi


poza tym brzuch mnie boli bo mam @ i wszystko mnie drażnić


Wczoraj pojechaliśmy rozejrzeć się do sklepu meblowe za fotelem obrotowym ale na razie wstrzymaliśmy się z kupnem
jak wracaliśmy to Amanda usnęła prawie przed samym blokiem więc stwierdziłam żebyśmy pojechali jeszcze do Media Markt kupić album na Amandy zdjęcia była godzina 17 a korki na jakie trafiliśmy normalnie masakra

po 20 minut na jednych światłach staliśmy i już myślałam że mojego m. coś trafi i mnie opierdzieli za to że sobietaką podróż wymyśliłam ale starał się nie okazywać mi złości
jak wchodziliśmy ze sklepu to bardzo zmokliśmy bo zaczęło lać jak z cebra a jak mówiłam żebyśmy przeczekali w w sklepie ten deszcz to P stwierdził że i tak dużo czasu zmarnował i nie warto czekać
no cóż


Amanda oczywiście cały czas była z nami bo jak staliśmy w korku to się obudziła

pojechaliśmy do Dannego brata aby pokazać mu samochód i żeby jego żona się przejchała, bo nie pisałam ale w ten dzień co rodzinka się zjhechała Danny kupił Mitshubishi 7 osobowy no i teraz już nie potrzebujemy a wiedzielismy że oni sa zainteresowani bo maja 4 dzieci, no i jak szwagierka pojechała na przejażdke tak po klucze do auta zgineły 

:-):-):-)
