eZOJA
Życie jest pięne :)
.... siedze tak na kanapie i kombinuje co by tu zrobic azeby nic nie robic 
kurcze kuchnia, przedpokuj i pokoje czekaja na porzadki
Jaaaaak mi sie nieeeeeeeche! :-
zawstydzona/y: Wstalam, polazlam do wanny i mi sie odechcialo sprzatania. A bylam pelna energii rano
Od godzinki juz laze po kuchni i wracam na kanape
mysle tez o tym moim mieszkanku.... 20 dni i bede na swoim! Jejku... juz, juz , juz... jestem niecierpliwa

kurcze kuchnia, przedpokuj i pokoje czekaja na porzadki
Jaaaaak mi sie nieeeeeeeche! :-
Od godzinki juz laze po kuchni i wracam na kanape
mysle tez o tym moim mieszkanku.... 20 dni i bede na swoim! Jejku... juz, juz , juz... jestem niecierpliwa

Niepotrzebnie jeszcze bardziej "straszą" Cię przed porodem. Będziesz miała swoją położną, która będzie panować nad sytuacją i na pewno nie dopuści do czegoś takiego. Moja koleżanka, która w naszym szpitalu rodziła i miała wykupioną położną, była w stałym kontakcie z lekarzem dyżurnym (akurat była to Kassolikowa) i jak zaczął słabnąć puls maluszka od razu skonsultowała się z lekarzem i koleżanka miała cesarkę. Będziesz w dobrych rękach! Tylko nie słuchaj takich opowieści.


Budze sie z bolem pecherza...Od dwoch dni juz praktycznie nie moge chodzic, do lekarza ide a raczej chyba jade w piatek