reklama

Listopad 2007

  • Starter tematu Starter tematu anetas
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Larvunia ja pracuje codziennie,latam po towar,po urzędach księgowych i mi sie marzy własnie ulop taki zeby siedziec i nic nie robic hehe wiec to ja Tobie zazdroszcze hehe.
I jak tu dogodzić kobietą w ciązy hehe
 
reklama
women ja jestem pelna podziwu jesli chodzi o Ciebie :tak: No bedac w ciazy otwierac wlasna dzialalnosc... trzeba byc naprawde silnym. No i to odrazu po prywatnym dramacie..... Podziwiam Cie mamuska! :-)
 
women ja jestem pelna podziwu jesli chodzi o Ciebie :tak: No bedac w ciazy otwierac wlasna dzialalnosc... trzeba byc naprawde silnym. No i to odrazu po prywatnym dramacie..... Podziwiam Cie mamuska! :-)

Dziękuje ci Larvunia....
Dobrze ze mam zaufanych pracowników bo to znacznie ułatwia sprawę.
A dramat potrwa jeszcze troche...niestety:baffled:
 
Dziewczyny przepraszam ze tak tylko z pytankiem... czy ktoś poza Misią ma numer do Kajuni? Podała mi chyba swój numer z błędem! Napisałam smska a ktoś odpisał że sms pomyłkowy... :eek::baffled::-(
 
Och, kochaniutkie... coraz mi ciezej...:-(:-(
...brzucholek juz duuuzy, napiety, maluszek ciagle kopie i sie wierci... a mi slaboooo i slaboooo.... dzis pojechalismy z mezem do NOMI, popytac o schody (ciagle jeszcze nie zamowilsmy:shocked2:) i kupic jakies pirdoly... no i znowu powtorka, mezus podstawil mi krzeselko z ekspozycji i siedzialam... bo myslalam, ze upadne, potem przy kasie... jakis problem byl z kodem kreskowym i cena i czekalismy.... no i znowu mi slaboooo, az pani kasjerka dala mi swoje krzeselko...
och... niby duzo wiecej nie waze, chodzic moge i ogoleni wszystko ok - gdyby nie to cholerne oslabienie... nie wiem czy maluszek uciska mi narzady i dlatego tak sie czuje...
 
Anulka ja dziś wracałam z obiadu, poszłam na przystanek i czekając na autobus myślałam, że odpłynę. Wstałam i poszłam do męża, żeby mnie do domu zawiózł samochodem. Później siedziałam w łóżku i nagle zaczęło mi się robić gorąco i ciemno przed oczami. Od razu się położyłam i przeszło. Pierwszy raz tak miałam. Już coraz bardziej zaawansowana ciąża i wydaje mi się, że coraz większy ucisk na żyły. W czwartek idę do lekarza to spytam panią doktor od czego to się tak dzieje.
 
reklama
Och, kochaniutkie... coraz mi ciezej...:-(:-(
...brzucholek juz duuuzy, napiety, maluszek ciagle kopie i sie wierci... a mi slaboooo i slaboooo.... dzis pojechalismy z mezem do NOMI, popytac o schody (ciagle jeszcze nie zamowilsmy:shocked2:) i kupic jakies pirdoly... no i znowu powtorka, mezus podstawil mi krzeselko z ekspozycji i siedzialam... bo myslalam, ze upadne, potem przy kasie... jakis problem byl z kodem kreskowym i cena i czekalismy.... no i znowu mi slaboooo, az pani kasjerka dala mi swoje krzeselko...
och... niby duzo wiecej nie waze, chodzic moge i ogoleni wszystko ok - gdyby nie to cholerne oslabienie... nie wiem czy maluszek uciska mi narzady i dlatego tak sie czuje...


ja ma to samo , ´niby wszystko super ale jak wczoraj czekalam na meza na lotnisku
samolot sie spoznil 1h to myslalam ze zemdleje
jakos brakowalo mi powietrza i wogole jakos dziwnie , ale wyszlam na zewn. i juz bylo ok
dzis w Ikea bylo to samo ........ no coz jak mowi moj lekarz ... jestem w ciazy :zawstydzona/y: i tak to jest
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry