reklama

Listopad 2007

  • Starter tematu Starter tematu anetas
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
hmmm Pati może masz racje z tym kupnem:-) ale z drugiej strony to nie to samo co robione:-)

Ladina hmm ja znam przepis z ziemniaków...ale moze i jakieś inne są:-) ze mnie też żadna kucharka:-) wiec wiesz...INTERNET skarbnica wiedzy;-) chociaz kluski akurat uczyłam się robić od babci mojego męża:-) robiła pyszne:-)

Mirka to bedziesz miała 4 dni jak pies z kotem:-) hehe
a co do nocki śnił mi się poród:szok: o rajku a najgorsze to było to że się obudziłam przerażona poszłam do WC i ciąg dalszy snu... masakra:-) :sorry2:strach mnei ogranął:-)
 
reklama
witam serdecznie po kilku dniach nieobecności ;)

od rana juz nie śię,praleczka choszi no a ja siedzę w necie.
Dziś wreszcie zakup wózeczka no i trzeba sie do końca tygodnia za łóżeczkiem i pościelką rozejrzeć :)
do narodzin jeszcze chwila,a po porodzie zmiana mieszkanka,wię coś czuje,że bedzie wesoło
Maleństwo teraz rzadko sypia,no i wczoraj to tak mi dawało popalić,żę ani iść ani usiąść,ani się położyć,to normalne???

Sabina odnośnie twojego snu-to masakra-ja na szczęście nie śnię(mam za to schizowate sny na temat mojego faceta)ja na temat porodu to zaczynam schizować na jawie,nie wiem kiedy sie to zaczyna,jak to wygląda-niby ci mówią"poznasz" no ale wiadomo jak to jest
apropos torby do szpitala,to dostałam tak długo listę(oczywiście propozycja)co mam wziąć dla siebie i dziecka,ze chyba się w jakąś podróżną spakuje,hehehe!!
buźka!!
 
Asix ja to własnie na szczeście tylko śnie:-) hehe na jawie to cały czas sobie tłumacze nie ja pierwsza i nie ostatnia:-) hehe:-) i cały czas tłumacze że urodze z uśmiechem na twarzy:-) (ALE MAM MARZENIA hehehe) a co tam marzyć trzeba:-)

a co do pakowania do szpitala :-) to zamowilam sobie na allegro 2 koszule nocne własnie ..:-) a ja mam wziąść tylko rzeczy dla siebie :-) no i ubranka na wyjście dla młodego i tyle:-) także chociaż tyle:-)

sprzątam dalej:-)
 
Aha kolezanki.U mnie juz nastal czas sciagniecia obraczki,pierscionka zareczynowego.:tak:
Sciaglam w ostatniej chwili,bo juz mi paluchy spuchly.:dry:
Wy tez sie pozbadzcie na jakis czas.Bo przy porodzie to tylko przecinak wam zostanie do uzycia.:sorry2:

U mnie już kilka dni temu nadszedł ten moment. Niestety już miałam problemy ze zdjeciem obrączki, ale dałam jakoś radę po kilku próbach.

Larvuina ja znam termin tylko usg, ponieważ nie jestem w stanie określić OM (miałam nieregularne miesiaczki i do tego nie kontrolowałam kiedy one przychodziły;-)

Misia ale masz fajnie. Już niedługo Igorek będzie z Wami. Ja chcę się umówić z moim lekarzem na poród przed 1 listopada. Mam nadzieję, że nie będzie miał wątów, ze to tydzień wcześniej.

Anulka moja mała tez daje czadu, czasami tak, ze płakać się chce. Zauważyłam,z e nie lubi, kiedy kładę się na prawym boku. Potrafi wtedy tak się rzucać, tak kopać, że choćbym nie wiem jak nie chciała ułożyć się na lewym muszę, bo jestem cała obolała. Chociaż wolę to niż brak jakichkolwiek oznak życa od niej. Wczoraj tak mało było ją czuć, ze w nocy już chciałam do szpitala jechać, zeby sprawdzili czy wszystko jest ok. Ale wypiłam dwa kubki kakao i przebudziła się.

Lilka nareszcie wszystko macie załatwione. Teraz tylko czekać spokojnie na Hanię:-):-)

Kathe załatw sobie to zwolnienie, bo faktycznie urodzisz. A swoją drogą koleś chyba ma coś z głową skoro w końcówce ciąży każe Ci tańczyć...
 
Pati
odliczam kazdy dzien normalnie... jednak blizniaki to ogromna roznica...
tak,wiem że napewno jest Ci ciężej Kochana
ale już niedługo będziesz miała 2xwięcej do przytulania i całowania:-D;-)

pranko wstawiłam,kuchnia błyszczy:cool2:
teraz zawioze młodego do szkoły i wracam na plac boju:laugh2:
idąc za ciosem wysprzatam pokoje i łazienke:rofl2:
 
Dzień dobry.

Mój mały tez daje czadu. Oczywiście najbardziej wieczorem, w nocy kiedy mama idzie siku i rano, jak juz jest jasno za oknem. A w ciągu dnia to się leni.

PRZY PIERWSZEJ CIĄŻY MIALAM INNA LEKARKE I ONA termin porodu wyznaczyła wg OM
teraz mam innego lekarza i tak: on sugeruje sie drugim usg,poniewaz powiedzial ze w tamtym okresie we wczesnej ciazy termin ktory podaje usg jest najbardziej wiarygodny :dry:

no i wg jego usg mam 35tc. a wg OM 37tc.prawie

no wiec powiem ze sama jestem juz głupia.....bo osobiscie kierowałabym sie OM z +- 2 tygodnie

Ja się sugeruję USG, bo mi pani doktor z OM wyliczyła tak, jakbym miała co 28 dni, a tak nie miewałam, chociaż wg USG termin mam na 6 grudnia.

Cześć Laski!

Byłam u ginki.
Termin cesarki mam wyznaczony na 22 października będzie to połowa 39 tygodnia, poniedziałek. Odstawiam fenoterol i mam łykać żelazo, żeby troszkę krew podbudować bo coś mało Hb mi wyszło, a skoro to operacja to jednak krew mi jest potrzebna a lepiej żeby mi nie przetaczali.
Przychodzę raniutko na izbę przyjęć i potem od razu na cięcie. Mam być na czczo i z wynikami bieżącymi.
Tak więc za 19 dni Igi będzie z nami :-)

Misia zazdroszczę Ci. To już tak niewiele czasu.

Witam:-):-):-)

Misia, super, ze wiesz wszystko, gdzie i kiedy i zero niepewnosci... no i juz tak blisko 22-gi...:tak::tak::tak:

Lilka... ale Ty szalejesz... ja dzis wstawilam jedno pranie... i troszke poprasowalam... ale po jakiejs godzince przy zelazku padlam - rozbolal mnie kregoslup:-p:-p:-p

A ja juz nie mam pojecia co myslec o moich wynikach moczu...:dry::dry: w poniedzialek robilam - wyszly okropne, leukocyty zalegaja luzna warstwa cale pole widzenia i slad bialka... wiec ginekolog kazala mi nastepnego dnia (wczoraj) zrobic posiew... no i zrobilam, wynik mial byc do 3 dni (czyli do piatku), w zaleznosci jak "bedzie roslo" ...jesli jalowy i ok, to jest juz po 24h, a tak moze nawet po 72h...
No i dzwonie dzis pytam czy cos wiadomo... no i jest wynik - po 24 h - posiew: bakterie w normie!!!:szok::szok::szok:
Co to do cholerki znaczy, raz fatalnie a za moment idealnie...
Jutro chyba znowu powtorze zwykle badanie moczu... bo w piatek mam z wynikami isc do lekarza...:sorry2::sorry2::sorry2:

Anulka Ty to się masz z tymi wynikami.

sabinko
a ja myslalam, ze slaskie to sie robi poprostu z maki ziemniaczanej a nie z zniemniakow:zawstydzona/y: Taka ze mnie kucharka:zawstydzona/y:

Pati
odliczam kazdy dzien normalnie... jednak blizniaki to ogromna roznica...

Jak ja kiedyś zrobiłam śląskie, to mąż myślał, że gumę ugotowałam. Z obiadu zrobiła sie "wojna kluskowa", bo świetnie latały, nie rozwalały się, a nawet lepiły sie do ścian :-D A ostatnio jak była u mnie siostra zrobiłam kopytka. Nie były takie gumowate ale za to twarde. Jednym słowem kluchy to nie jest moja dobra strona :-D
Lubię (jeść) śląskie kluchy, ale bardziej od nich wolę "żelazne" kluski (tak na nie mówiła moja prababcia), które robi się z tartych ziemniaków. Po ugotowaniu mają kolor szary.
 
sabina apropos tych koszul co zamówiłaś,to jak one wyglądają zwykłe??Ja kupiłam jakies dwie-jedna rozpinana z przodu,a druga z takim dekoldem i o tyle za duza,ze guziki chyba nie beda potrzebne ;-)

Mówisz,że sprzatanko robisz,ja zaczęłam przygotowywać obiadek,ale mnie coś muli,chyba jakieś choróbstwo mnie znowu dopada,więc sączę wode z cytynka i miodem:baffled: mama nadzieję,że przejdzie,bo dziś plany mam w zwiazku z zakupem wózeczka,tak więc kubeczek wychłepce i pędzę do wyrka na chwilke:sorry2:
 
Witam ranne ptaszki :laugh2:

My dzis pospalismy do 8:30 :-)
Teraz z mlodym robimy laurke na przyjazd babci a pozniej sie wezme za sprzatanko.Trzeba pokoj dla babci przygotowac i ogarnac chatke.Przyjezdza juz w sobote :-D
Pogoda u nas sliczna.Moze sie skusimy na spacerek.Kolo domku,bo dalej boje sie juz chodzic :sorry2:
Ide do mlodego,bo pewnie oprocz laurki sciany tez nabiora koloru :tak:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry