anulka1979
Szczesliwa mama i żona:))
Oj Anitt... hmmm, moze to juz

...mi polozna tlumaczyla, ze skurcz ma trwac k.50 sekund - minuty, potem puszcza i za kilka minut wraca... (jak wraca co 7-9 minut to mam jechac do szpitala...) ale jak to jest w praktyce nie mam pojecia... wczoraj wieczorkiem myslalam, ze cos sie zaczyna - tyle ze mnie sciskalo i puszczalo, a skurcza nie trwal nawet 30 sekund...
daj znac jak po kapieli - ponoc jak skurcze tylko przepowiadajace, to w cieplej wodzie przejda... a jak prawdziwe to po 15 minutach kapania nasila sie...


...mi polozna tlumaczyla, ze skurcz ma trwac k.50 sekund - minuty, potem puszcza i za kilka minut wraca... (jak wraca co 7-9 minut to mam jechac do szpitala...) ale jak to jest w praktyce nie mam pojecia... wczoraj wieczorkiem myslalam, ze cos sie zaczyna - tyle ze mnie sciskalo i puszczalo, a skurcza nie trwal nawet 30 sekund...
daj znac jak po kapieli - ponoc jak skurcze tylko przepowiadajace, to w cieplej wodzie przejda... a jak prawdziwe to po 15 minutach kapania nasila sie...
. Na prawde pozazdroscic!!


, o spaniu na plecach tez moge zapomniec- udusze sie!!:-(
. 


, mam tego juz tak duzo, ze teraz bede oddawac
. Ale przynajmniej bedzie co robic- pranie, prasowanie