Lilka
Fanka BB :)
- Dołączył(a)
- 20 Styczeń 2005
- Postów
- 10 824
czesc
Misia mam to samo jesli cie to pocieszy
Hania to mega przeciwienstwo Mili....
wczoraj polozylam sie o 21 spac bo po 24.00 zaczynaja sie jazdy do rana
spie max.4 h- jestem mega nie wyspana i nerwowa
staram sie panowac nad soba ale momentami emocje mnie ponosza i wtedy Mila np. obrywa jak mnie nie slucha
Hania dzis w nocy tez sie przekonala o mojej wscieklosci
była zaspokojona pod kazdym wzgledem,ale oczywiscie 3 rano to jej godzina na wprowadzanie wszystkich w szal :-(
o 5 rano nie wytrzymalam i spiewaczke wynioslam do pokoju obok by...sie wydarla
oczywiscie arii nie było konca ale po 3 minutach poszlam po nia i była tak darciem sie zmeczona ze zasneła
wiem ze to nie ladnie ale mialam nerwa w zenicie ....

powiedzialam Karolowi ze mam juz dosc
normalnie planowalismy trojke dzieci...uwierzcie przeszlo mi skutecznie
mam tak dosyc ze nawet chce sie dowiedziec czy tutaj robia podwiazywanie jajnikow- mam tak dosc dzieciarni!!!
ja wiem ze mozecie powiedziec ze to poczatki ale ja obserwuje Hanie narazie cały czas i widze ze ona jest dzieckiem takim niezadowolonym ze wszystkiego:-(,moze byc zaspokojona pod kazdym wzgledem ale cholerka lezy nie pod tym stopniem co by chciala i juz wycie
ona nawet nei zaczyna kwilic tylko od razu z grubej rury!!
az Karol ja dzisiaj ofukał w nocy bo go obudzila
no to sie pozalilam
Mireczko szybkiego porodu kochana!!! trzymaj sie dzielnie!!!
czekamy na wiesci!!!
Witam się w biegu laseczki!
Nie mam czasu na nic, źle się u mnie dzieje, bo sypiam 3-4 h na dobę i jestem mega w k u r w i o n a. Mam nianię od poniedziałku, która zabiera Wika na spacerki a ja w tym czasie odsypiam zarwane noce. Igor przechodzi samego siebie. Nie wiem co się dzieje że on śpi w dzień a w nocy chce się bawić... jestem chodzącą MATKĄ ZOMBIACZKĄ![]()
Misia mam to samo jesli cie to pocieszy

Hania to mega przeciwienstwo Mili....
wczoraj polozylam sie o 21 spac bo po 24.00 zaczynaja sie jazdy do rana

spie max.4 h- jestem mega nie wyspana i nerwowa
staram sie panowac nad soba ale momentami emocje mnie ponosza i wtedy Mila np. obrywa jak mnie nie slucha

Hania dzis w nocy tez sie przekonala o mojej wscieklosci
była zaspokojona pod kazdym wzgledem,ale oczywiscie 3 rano to jej godzina na wprowadzanie wszystkich w szal :-(
o 5 rano nie wytrzymalam i spiewaczke wynioslam do pokoju obok by...sie wydarla
oczywiscie arii nie było konca ale po 3 minutach poszlam po nia i była tak darciem sie zmeczona ze zasneła
wiem ze to nie ladnie ale mialam nerwa w zenicie ....


powiedzialam Karolowi ze mam juz dosc
normalnie planowalismy trojke dzieci...uwierzcie przeszlo mi skutecznie
mam tak dosyc ze nawet chce sie dowiedziec czy tutaj robia podwiazywanie jajnikow- mam tak dosc dzieciarni!!!

ja wiem ze mozecie powiedziec ze to poczatki ale ja obserwuje Hanie narazie cały czas i widze ze ona jest dzieckiem takim niezadowolonym ze wszystkiego:-(,moze byc zaspokojona pod kazdym wzgledem ale cholerka lezy nie pod tym stopniem co by chciala i juz wycie
ona nawet nei zaczyna kwilic tylko od razu z grubej rury!!
az Karol ja dzisiaj ofukał w nocy bo go obudzila
no to sie pozalilam
mysle ze sie urodzi dzis .... skurdze sa co raz czestrze i bardzie bolace
ale chce byc jak najdluzej w domu
Mireczko szybkiego porodu kochana!!! trzymaj sie dzielnie!!!
czekamy na wiesci!!!






siku robie w biegu....
W nocy nie mam problemow z malym spi 3-4 godzinki, zje sobie, zmiana pieluchy, podje pare lykow i zaraz zasypia. Bez krzyku i newrwow...super. Ale w dzien za to marudny, do lozeczka nie da sie polozyc... i po 2 godziny potrafi łypac oczamki na lewo i prawo. No nie zostawi sie kruyszynki by w sufit sie gapil, wiec chodzi sie z nim i gada do niego i gada.... caly dzien dla niego dzis byl. No jutro mezus juz bedzie ze mna... wiec bedzie mi lzej. Bo plecy mnie dzis juz bola. Ogolnie kochany synus, ale dzis wymiekam....