anetko ja tez nie mogłam sie doczekac kiedy urodze, tez miałam doła,że juz byłam tyle dni po terminie i nic nie było, wiem ,ze tak sie mówi ale będzie Twój dzień już niedlugo,życze Ci wytrwałości Ty zawsze nas podtrzymywałas na duchu i każda z nas tez próbuję to zrobic nikt nie chce Cie urazić tylko pomóc....

Wytrzymaj jeszcze troche, a pózniej wróć do tych postów i poczytaj...usmiejesz się po wszystkim.
Aneta ja miałam rodzic z mężem fakt,że mnie zawiózł i był ze mną 4 godziny, pózniej o 6 rano kazałam mu jechac do domu, pytał czy ma wrócić na powrót powiedziałam że nie i uwierzcie mi dziewczyny że nie żałuję że Go nie było, dla mnie nie był miły widok jak łózysko pokazywali a co dopiero dla niego.
Fakt,że w Anglii jestes w jednym pokoju z mężem tyle,że lekarze nie odgradzaja cie ani nie przykrywają cie niczym mąż jest z boku na wysokosci pasa i może trzymac cie za ręke, przynajmniej mój pokój taki był,On by wszytsko widział jak na dłoni.
Ja jestem zadowolona że w ostatniej chwili podjelam taka decyzje że Go nie będzie, mielismy oboje wachania co by było lepiej razem czy nie, ale uważam że dobrze zrobilam i na pewno nastepnym razem tez go nie wezme, zresztą On tez mi podziękowal za to,ze podjęłam za nas taka decyzje,bał sie niesamowicie ze może mnie urazic jak powie że nie chce widziec tego.
