kilolek
podwójna listopadowa mama
U mnie piekarnik się grzeje, powinnam zaraz pizze wstawiać, ale chrzanie to nie mam siły. Poleżę, moze się trpchę zdrzemnę a tam niech się grzeje przynajmniej w domu troszkę cipelej będzie
mam nadzieję, ze jak M. wstanie to odpowietrzy piec i zaczniemy grzać, bo zimno jak diiabli.
mam nadzieję, ze jak M. wstanie to odpowietrzy piec i zaczniemy grzać, bo zimno jak diiabli.




. Łapy mi drętwieją jak tylko próbuję zacisnąć pięść
... A do nas dziś przychodzą goście, bo męzulo miał urodzinki 30 IX. I zamówiłam w takiej jednej cukierni tort w kształcie krowiego łba
. Mama mi go przywiezie o 16 około, bo to niespodzianka. Zmykam. Do jutra.