• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Listopad 2009

Hej, pisalam juz na watku listopadowym, ale po przeczytaniu co piszecie mysle, ze moj temat bardziej nadaje sie tutaj...
wczoraj wieczorem przezylam przedsmak tego co mnie czeka. chcialam wstac i bol powalil mnie na ziemie. myslalam, ze przynajmniej cos mi peklo. bol jakby przeszywali mnie sztyletami. nie bylam w stanie sie ruszyc i siedzialam na czworaka powtarzajac auauau, a lzy jak grochy lecialy mi po twarzy. maz prawie wypuscil garnek z zupa, ktory prosilam by wstawil do lodowki. na szczescie bol przeszedl, ale pozniej kazdy ruch sprawial inny bol - mialam wrazenie, ze kosc ogonowa oddziela mi sie od kregoslupa. dzidzia w ogole sie nie ruszala i przerazilam sie na maksa. ciagle chodzilam do toalety, by sprawdzic czy nie dostalam jakiegos krwotoku czy co... ale nawet saczace sie wczesniej wody plodowe przestaly sie saczyc... po dwoch godzinach dzidzia nagle sie ozywila i kolejne 3 godziny w ogole nie mogla sie uspokoic. wierzgala niesamowicie... troche mnie to uspokoilo, bo juz sie szczerze przerazilam. na szczescie falszywy alarm... jednak jak przypomne sobie ten przeszywajacy bol to nie wiem czy jesli porod bedzie choc ciut podobny do tego co przezylam to czy dam rade urodzic. w ogole nie panowalam nad swoim cialem. i te lzy... po prostu jak sie zacznie to wpadne w histerie i chyba koniec koncem beda mnie musieli pokroic. a tak bardzo chce uniknac cesarki. czy jednak roztrzesiona na amen kobieta jest w stanie wspolpracowac z lekarzem???
moze dzidzia ci cos ucisnela....pamietam, ze jedna z dziewczyn niedawno pisala, ze miala niemilosierny bol kilka dni bo podobno lozysko weszlo gdzies miedzy narzady....moze u ciebie byla podobna sytuacja....


W ogole to mam strasznego lenia juz drugi dzien....dzis wstalam przed 9, zjadlam sniadanie zajrzalam na bb i polozylam sie znowu przed 11 i tak sobie dzemalam do 1....i dalej nic mi sie nie chce...dobrze, ze D obiecal dzis zrobic obiad....
 
Ostatnia edycja:
reklama
wygląda jak zeberka....
ale powiem wam że mojej bratowej też zrobiły się ogromne rozstępy:szok: i miała takie kółka... od pępka szły jej dookoła... coraz to większe
śmiesznie to wyglądało ... ale teraz brzuszek ma straszny:-( i lekarz owiedział że w jej wypadkii tylko laserowe usuwanie coś pomoże....
 
Wiadomość od KaśkiK: "Jestem totalnie załamana :-( na siłę wstrzymują mi poród wszystko mnie boli wiem że dla dziecka ważny każdy dzień ale nie spodziewałam się takich męczarni " :-(:-(:-(
 
Wiadomość od KaśkiK: "Jestem totalnie załamana :-( na siłę wstrzymują mi poród wszystko mnie boli wiem że dla dziecka ważny każdy dzień ale nie spodziewałam się takich męczarni " :-(:-(:-(
ojej....:-( biedna....
musi się tam tyle męczyć..
ja uważam że powinni pozwolić już jej urodzić...
przecież dziecko już jest na tyle duże żeby sobie mogło poradzić....:tak:tak jak dudziakowej
 
Moze i masz racje katrenki, ale jak jej nie czuje przez pol dnia wcale, choc wiem ze sie rusza, bo wybrzusza sie z jednej strony tak, ze robi sie taki guz, a potem sie chowa, ale ja mialam prawie takie skoki jak na tym filmie, a teraz jakby wszystko ucichlo, chyba naprawde jest juz duza i ma malutko miejsca.
Ja rozstepow nie mam wcale poki co, straszny taki brzuszek caly w rozstepach, ale coz poradzic? Mam nadzieje ze mnie to ominie szerokim lukiem, choc skora sie juz tak naciagnela, ze wiecej nie da rady, heh.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry