reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Listopad 2009

reklama
Kochane jesteście!!! Dziękuję Wam najmocniej!!! To dla mnie ważne, że jesteście!!!
Dzwoniłam i rozmawiałam z lekarzem - jak na taki wypadek to mąż miał kupę szczęścia!!!! Ma połamaną kość udową - trzeba będzie operować, rozciąć nogę...
ale co najważniejsze kręgosłup i czaszka są całe, bez urazów!!! Nie ma jeszcze wszystkich wyników badań, ale rozmawiałam chwilkę z mężem - pielęgniarka trzymała mu telefon - jest otumaniony lekami, ale to i tak szczęście w nieszczęściu!!!! Popoludniu będę wiedziała coś więcej...
 
Kochane jesteście!!! Dziękuję Wam najmocniej!!! To dla mnie ważne, że jesteście!!!
Dzwoniłam i rozmawiałam z lekarzem - jak na taki wypadek to mąż miał kupę szczęścia!!!! Ma połamaną kość udową - trzeba będzie operować, rozciąć nogę...
ale co najważniejsze kręgosłup i czaszka są całe, bez urazów!!! Nie ma jeszcze wszystkich wyników badań, ale rozmawiałam chwilkę z mężem - pielęgniarka trzymała mu telefon - jest otumaniony lekami, ale to i tak szczęście w nieszczęściu!!!! Popoludniu będę wiedziała coś więcej...

Zobaczysz juz nie długo bedziesz miec w domu 2 leżących panów i bedzie wesoło;-) teraz musisz zebrac siły i myslec pozytywnie... widzisz sama ze maz miał kupę szczescia;-)
 
martolinka, dziubasek - no nie spodziewałam się Was tu dziś..

No wiesz, teraz to sie poczulam - z moimi 9 dniami po terminie -jakbym do konca zycia miala chodzic w ciazy :-D bo ich sie nie spodziewalas a mnie tak :-p:-D
Dziewczyny uwierzcie troche w moj porod bo ja juz przestalam wierzyc, ale jak zbierzemy sily to moze sie cos zacznie? :-D

Kochane jesteście!!! Dziękuję Wam najmocniej!!! To dla mnie ważne, że jesteście!!!
Dzwoniłam i rozmawiałam z lekarzem - jak na taki wypadek to mąż miał kupę szczęścia!!!! Ma połamaną kość udową - trzeba będzie operować, rozciąć nogę...
ale co najważniejsze kręgosłup i czaszka są całe, bez urazów!!! Nie ma jeszcze wszystkich wyników badań, ale rozmawiałam chwilkę z mężem - pielęgniarka trzymała mu telefon - jest otumaniony lekami, ale to i tak szczęście w nieszczęściu!!!! Popoludniu będę wiedziała coś więcej...

Widzisz kochana, wszystko bedzie dobrze!!!
 
wczoraj przećwiczyłam to pierwszy raz, w pierwszym tygodniu zycia Gai siedzieliśmy wszyscy w domu, a w drugim mąż miał urlop i on woził. A ja czekałam, aż będę w stanie wnieśc Gaję razem z fotelikiem na moje trzecie pietro - ok. 10 dni od porodu przestało to być dla mnie problemem. A wczoraj zniosłam już sama wózek...:-)
Na pogodę nie patrzę, bo dwa kroki do samochodu, jakby co, to małą pieluszką albo kocykiem odgrodzę od świata ..
ciężko się tak po nieprzespanej nocy wybierać o poranku w tyle ludzi...

Ja wlasnie tez mam dwa kroki z auta do przedszkola wiec nie bedzie duzego problemu. Ale juz mniej wiecej wiem jak to bedzie ;-) dzieki :tak:
 
u mnie samopoczucie kiepsko a to temu ze boli mnie głowa migrena straszna i do tego bol karku ze nie dam rady z lozka wstac pewnie skutki znieczulenia... dzis juz lepiej pierwszy dzien od porodu zobaczymy jak to dalej sie potoczy
kochana najwazniejsze ze masz przy sobie swoj niezawodny, malutki lek na wszystkie bóle;-)
 
dziewczyny dla rozładowania wszelkich napięć:-) konsekwencje świńskiej grypy..strzeżcie sie prosiaczka!:-D
 

Załączniki

  • swinska grypa.jpg
    swinska grypa.jpg
    42,4 KB · Wyświetleń: 27
Kochane jesteście!!! Dziękuję Wam najmocniej!!! To dla mnie ważne, że jesteście!!!
Dzwoniłam i rozmawiałam z lekarzem - jak na taki wypadek to mąż miał kupę szczęścia!!!! Ma połamaną kość udową - trzeba będzie operować, rozciąć nogę...
ale co najważniejsze kręgosłup i czaszka są całe, bez urazów!!! Nie ma jeszcze wszystkich wyników badań, ale rozmawiałam chwilkę z mężem - pielęgniarka trzymała mu telefon - jest otumaniony lekami, ale to i tak szczęście w nieszczęściu!!!! Popoludniu będę wiedziała coś więcej...
Będzie dobrze Mamulica - szybko będziesz mieć swoich obu mężczyzn w domciu..:tak::tak:
A tak z mojej głupiej ciekawości - do którego wojewódzkiego przewieźli Twojego męża?
 
reklama
Do góry