reklama

Listopad 2009

reklama
Basia ja tez mysle ze te zele to pic na wode i trzeba to przetrwac, a te czopki to na co?

Etna- Viburcol to czopki homeopatyczne. Wskazania z ulotki: stany niepokoju u niemowląt i małych dzieci, infekce wirusowe (lecznie wspomagające), bolesne ząbkowanie. Można je używac już od pierwszego dnia życia.
Z Amelką stosowałam przy ząbkowaniu (babka w aptece mi poleciła) i Bartkowi tez juz dwa razy dałam, jak mocno płakał i marudził w nocy i za kazdym razem udało mu się zasnąć.
 
Etna- Viburcol to czopki homeopatyczne. Wskazania z ulotki: stany niepokoju u niemowląt i małych dzieci, infekce wirusowe (lecznie wspomagające), bolesne ząbkowanie. Można je używac już od pierwszego dnia życia.
Z Amelką stosowałam przy ząbkowaniu (babka w aptece mi poleciła) i Bartkowi tez juz dwa razy dałam, jak mocno płakał i marudził w nocy i za kazdym razem udało mu się zasnąć.

Dzięki :)))
no nie wiem moze kupic???/
mam IBUFEND on tez niby na stany zapalne zabkow, ale moj maz juz na mnie krzyczy ze go truje tymi lekarstwami, moze jakos damy rade bez.
 
Dzięki :)))
no nie wiem moze kupic???/
mam IBUFEND on tez niby na stany zapalne zabkow, ale moj maz juz na mnie krzyczy ze go truje tymi lekarstwami, moze jakos damy rade bez.

Jasne, że dopóki m0ożna, to lepiej unikac lekarstw - ja daję ten czopek dopiero, jak jest naprawdę źle. Viburcol jest akurat homeopatyczny, więc myślę, że lepiej to, niż inne środki przeciwbólowe.
 
reklama
Etna36, Dentinox to też jest maść na ząbkowanie, z tego, co mi mówiła babka w aptce jest jedną z mocniejszych. Ja mam Bobodent i nic nie pomagał, a po Dentinoxie mały się uspokajał. Ale wszystkie te żele pomagają tylko na chwilę, a używać można tylko kilka razy dziennie, więc odpuściłam sobie, zwłaszcza, że mały miał po nich strasznie czerwone policzki. Teraz stosujemy (poza schłodzonymi gryzakami) w razie potrzeby czopki Viburcol i jest ok.
no więc mi tez w aptece mówili zawsze, ze dentnox mocniejszy i mi się tak wydawalo, aż do zeszlego tygodnia.... Wychodzila mi wreszcie 8 i myslałam, ze oszaleję. Przez tydzień nic nie jadlam, bolała mnie cąła glowa, wszystkei zęby, ucho, węzły szyjne i pod pachą... no koszmar. I wiecie co robiłam? smarowałam tymi maściami, bo żaden przeciwbólowy nie pomagal. I na sobie stwierdzam, ze bobodent sporo silniejszy od dentonoxu. Choć może być i taka możliwość, ze na każdego dziala co innego. Te maście faktycznie odrętwiają ale przynoszą duża ulge. I co mi się nasuwa - żę jeżeli dziecko po posmarowaniu nie odczuwa ulgi to chyba nie ząbki, bo to raczej nie możliwe
A teraz to naprawdę wspólczuję dzieciom ząbkowania.....
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry