reklama

Listopad 2009

Czy wasze dzieci daja sie wam ubierac? Bo moja nigdy nie lubila (zreszta tak samo jak toalety przy buzi, kremowania itp.), ale teraz coraz gorzej, bo ucieka gdzie popadnie i tak ciezko pampka zmienic, w koncu trzymam ja na sile i jest krzyk na caly blok. Macie jakies sposoby na ubieranie?
u mnie jest to samo :szok: , wielki krzyk i rzucanie się przy myciu i kremowaniu a zmiana pieluchy czasami graniczy z cudem , ciągle się przekręca na brzuch ,mam zamiar kupić te pieluchy o których pisze etna
 
reklama
przy ubieraniu od zawsze byl spokoj, zero placzu,ale z pampkami teraz niewesolo. dzis np wyciagnela sobie spod tylk pampka z mega smierdzaca kupa i majtnela w powietrzu, gdy go rozpielam i siegalam po chusteczki. dobrze,ze kupa byla bardzo zbita i sie wprasowala w pampka, bo by ja miala na twarzy. i dobrze,ze mam refleks, bo pewnie bylaby juz w buzi...
 
U mnie mały też czasami przekręca się przy zmianie pieluchy ale ja sobie z nim świetnie radzę dając mu w łapki komórkę, pastę do zębów, szczoteczkę do gryzienia do zębów jego, pisak i inne różności ;D chyba nie przeżyłabym pisków i wrzasków przy każdej zmianie pieluszki ;/ trzeba czymś zająć dziecko, dać mu coś do rączki innego niż bawi się na codzień. Mi ostatnio mały piszczał ze 4 razy przy wyciągnięciu z wanny tak lubi kąpiele, teraz najpierw się pobawi w wannie, potem myję go a na koniec prysznicuję z minutę i on wie ze to koniec. Ostatnio wycieram go na stojąco bo już leżeć nie chce ale zawsze dajemy radę.

Ubierać też się lubi, czasem niecierpliwi, ale jak ubieramy bluzeczki wie ze najpierw jedna rączka potem druga - sam podaje i wyciąga ;D
 
U mnie mały też czasami przekręca się przy zmianie pieluchy ale ja sobie z nim świetnie radzę dając mu w łapki komórkę, pastę do zębów, szczoteczkę do gryzienia do zębów jego, pisak i inne różności ;D chyba nie przeżyłabym pisków i wrzasków przy każdej zmianie pieluszki ;/ trzeba czymś zająć dziecko, dać mu coś do rączki innego niż bawi się na codzień
naprawde myslisz, ze na to nie wpadlam?...... nie dziala...ona poprostu nie chce lezec i koniec...negocjacji nie prowadzi....:-D
 
dlatego ja jestem zwolenniczką pieluchomajtek :D niestety dość drogo wycodzą, tańszych się juz nie kupi. Teraz póki co to ja przewijam róznie, na leżąco czasem jak coś go zaineresuje, na brzuszku, na kolanach, na stojąco... ale jak mi zacznie zwiewać to przerzucę się na majtkowe tak jak u Kuby
 
Myślałam o ułatwieniu sobie przewijania pieluchomajtkami, ale koszt w przeliczeniu na 1 szt to ok zł, a huggisy wychodzą mi po 50 gr. Chyba nie stać nas na wydawanie dwa razy tyle na pieluchy ;/
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry