reklama

Listopad 2009

reklama
u nas ogromna smierdzaca kupa w nocniku (ida mu zeby) myslalam ze padne jak to zobacze, ja sadzam po kazdym spaniu (jak mam nocnik pod reka) i zawsze maly zrobi siku i obowiazkowo kupa rano, czasami takze w ciagu dnia jak wychwyce. Szkoda ze maluchy jeszcze nie wolaja bo Pawel uwielbia robic siku w nocnik ma z tego ogromna radoche, siada i juz sika. Mama czasami nie zdazy dobrze siusiaka zamontowac, a on juz sika
 
U mnie tez, ale wolałabym zeby nie gubił i szukam pomyslu. Ostanio sie smialam ze uszyje ciuszek dla psa i wtedy nie beda wypadac na podloge hahahahahahahha

Ilona ale goldeny maja to do siebie ze gubia duzo siersci..moj tez gubil jej mnustwo i niestety tylko sprzatanie codzienne pozostaje..

Kasiula
fajny ten elmo..ale cena kosmos..Pawelek sie nim bawi??czy olewa??
 
Dziewczyny kochane, dziekuje za wsparcie wczoraj i zrozumienie:) mala chyba ok, bo zachowuje sie calkiem normalnie, poza tym ze jest marudna, ale taka jest od 3 dni, wiec to raczej zeby...ogolnie to ma szrame na czole, ale nie siega do luku brwiowego, wiec o tyle dobrze, mam tylko nadzieje, ze nie zostanie blizna... ja wyciagnelam sporo z tej lekcji, wczoraj nie mialam sily odp. bo jeszcze mysli takie smutne byly, ale dzis juz lepiej:)

Lozeczko stoi przystawione do lozka naszego, a mala bedzie teraz spac przy lozeczku, zeby w razie kolejnego wyskoku miala miekkie ladowanie i wiecej miejsca, heh. Tylko noc cala sie krecila, bo nie mogla sobie miejsca znalezc, bo teraz bedzie spac po drugiej stronie lozka (i mamy). No i docelowo bede ja probowac odkladac do lozeczka, jak sie przyzyczai to zawiesimy szczebelki od mojej strony i moze za kilka m-cy bedzie spac oddzielnie?

Wczoraj poszlysmy z kolezanka na wielka parade z okazji otwarcia Fringe (coroczny miedzinarodowy festiwal kulturalny w Edynburgu, kupa teatrow, musicali, tanecznych show, kabaretow, wystaw itd. przez caly sierpien, naprawde duzo ludzi i duzo sie dzieje) wiec mala oczy w slup, bo tylu poprzebieranych ludzi to jeszcze nie widziala, heh. No i troche odreagowalam...


Pianistka i jak niunia się czuje?? Miałam ze trzy upadki Mariki z łóżka i tak samo się bałam, ale jeśli nic się nie dzieje to nie ma co jej ciągnąc do szpitala

Cześć katrenki :) miło Cię znów przeczytać

Krzysiek za pierwszym razem pozwolił sobie tylko zmierzyć ciśnienie i nie zgodził się na żadne badania, to też rzeczywiście nie mieli o nim informacji tam gdzie dzwoniłam. W końcu dotarł do pracy i znów zasłabł, zabrała go karetka i zawieźli do tego samego szpitala. Przebadali i stwierdzili zwyrodnienie kręgosłupa, przy którym najprawdopodobniej jest ucisk na jakiś nerw i stąd te omdlenia. Serce na szczęście ok, bo o to się najbardziej bałam. Dostał skierowania do neurologa i ortopedy do dalszych badań. Urządziliśmy sobie potem dłuuuugi spacer i poczuł się trochę lepiej. Teraz bawi się z małą i wygląda już nieźle, ale i tak się boję. Dlaczego na nas to wszystko spada?? Najpierw problemy z Mariką, głupia śmierć mojego dziadka, obawy o guzek w piersi i teraz to. Cholera

Kochana, bedzie dobrze, zawsze jak sie cos sypie, to wszystko na raz, ale potem jest juz tylko lepiej:) Z kregoslupem to powazna sprawa, ale najwazniejsze, ze wiedza co konkretnie wywolalo zaslabniecia. Beda wiec leczyc, a nie robic mase badan i szukac.
Wszystko sie ulozy.

u nas ogromna smierdzaca kupa w nocniku (ida mu zeby) myslalam ze padne jak to zobacze, ja sadzam po kazdym spaniu (jak mam nocnik pod reka) i zawsze maly zrobi siku i obowiazkowo kupa rano, czasami takze w ciagu dnia jak wychwyce. Szkoda ze maluchy jeszcze nie wolaja bo Pawel uwielbia robic siku w nocnik ma z tego ogromna radoche, siada i juz sika. Mama czasami nie zdazy dobrze siusiaka zamontowac, a on juz sika

Super, gratulacje:) Widac Pawelek zdolniaszek, tak szybko sie nauczyl.
My ciagle jeszcze bez nocnika, ale juz w tym tyg. sie zmobilizuje i kupie, hehe.


Teraz cycujemy i spimy:) Poza tym u nas dzisiaj deszcz, szaro, buro i ponuro... oj, bedzie to dlugi i marudny dzien cos czuje.....
 
Kurcze i Marika dziś spadła, ale to z mojej winy :( też widziałam że się obudziła, ale jeszcze przytrzymywałam ją w łóżku... My mamy kanapę rozkładaną w łóżko i ona musiała wyglądać przez oparcie bo na tej wysokości spadłą, czyli przynajmniej z metrowej wysokości :( W sumie nic jej nie jest, ma apetyt, ładnie się bawi, pospała trochę w chuście jak poszłyśmy sobie tak do sklepu. Nawet guza żadnego nie mogę wymacać na głowie, ale krzyku było co nie miara, nawet cyca nie chciała. Moja bidulka kochana, jeszcze K mnie opieprzył, bo jest przeciwny jeśli chodzi o spanie małej z nami
 
ja już nie wiem co się u nas dzieje, bo zeby niby wczoraj wyszłyy, a dzisiaj marudzenie potworne, płacz, poty jakieś, kurcze... myslę sobie,z e może duż ete zęby i jeszcze sie cąłkiem nie przerżnęły ale on jakiś dziwny jest. A najbardziej mnie niepokoi, ze ciagle słyszę jak mu w brzuszku burczy, a on jeśc nie chce. Chyba jutro przejde sie do lekarza, bo juz nie wiem.

u nas to samo, masakra.jestem wykonczona. napisze wiecej na zdrowiu, jak mi sie uda, na 15 do lekarza.

katrenki, fajnie,ze juz jestes!

pianistka, stalo sie i trudno. teraz juz nic nie poradzisz, tylko bedziesz madrzejsza na przyszlosc
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry