oj Ula, nie martw się twoja wyobraxnie z czasem zacznie siię rozwijaćhehehe bynajmniej nie mam tu na mysli, ze zacznie SI wrzeszczeć, ale po pewnym czasie zobaczysz, ze nalezy spodziewać się WSZYSTKIEGO i nic już nie jest zaskakujące
Prawdopodobnie tak będzie ;D Ale na dzien dzisiejszy, gdybym w jakiejś kwestii narzekała na Synka (a jestem wiecznie narzekająca na wszystko) zgrzeszyłabym. On dopiero zaczyna ćwiczyć swój charakterek ale jest kochany i ŻADNYCH problemów z nim nie mam ;D Pije z kapka, szklanki, niekapka, z łyżeczki takiej, psiakiej i owakiej, je z butli, ze smokiem takim i owakim, śpi w łóżeczku swoim i w moim - bez różnicy, no tysiące jest takich rzeczy co bym mogła wyliczać i w niczym nie mamy problemu ;D

Dawanie nowych rzeczy juz nie pomaga, ale dzialalo skutecznie na poczatku 

). Jest to jedynie uciążliwe u kogoś gdzie nie mogę jej na podłodze położyć bo np brud totalny lub dużo niebezpieczeństw obok, wtedy młoda się buntuje bo chce na ziemię i trudno ją na ręku utrzymać.