Hej dziewczynki u nas już po urodzinkach;D Goscie przyszli ok 17 a ostatni wyszli po 22 ;D
Było dwoje dzieci jedno z 8 lat drugie 4 i mały swietnie sie z nimi bawił, był w swoim żywiole ;D
Goscie dzielnie zajmowali się małym bo tylko wtedy sie ładnie bawił, ja musiałam chować się po kątach ;/ Kiedy mnie nie było widac Oli pięknie bawił się z dziecmi, klockami, zabawkami. Podpatrywał co i jak. Kiedy tylko mnie widział zaczynał skiełczeć i nici były z zabawy. Mi kręgosłup padł i jak goscie przyszli czułam się fatalnie, jakby mnie grypa rozbierała, ręce, plecy itd, wzięłam Ibuprom i przeszło. Jestem dumna z Olinka bo tak pięknie się bawił, on uwielbia dzieci, biegał za nimi, gonił ich, piszczał, piał z zachwytu. Usnął po 22.30 w sekundę.
Antybiotyk dałam w koncu bo mały cały czas sie za uszka łapie, wczesniej tez to robił ale teraz robi to np. kiedy głosno płacze, moze cos mu tam dokucza. Nie dałabym mu go gdyby nie katar który siedzi bardzo głęboko i jest słyszany tylko podczas nocy, mały chrapie przez niego itd, nic nie wylatuje, w dzien nic nie słychać. Moze dzięki lekarstwom i nosek się poprawi.
Nie wiem do konca czy dobrze robię ale mały nie powie mi czy go boli uszko czy nie a cos tam złego się dzieje. eh...pierwszy raz antybiotyk bierzemy, nawet mielismy 2 razy katar i obyło się bez antybiotyku ale katarek wtedy można było wyciągnąć.
W sobotę idziemy na kontrolę.
Tort był przepyszny moze uda mi się dzis wstawic zdjęcia ;D
Dobrej nocki!!!