reklama

Listopad 2009

reklama
Dzisiaj Kuba "zaczytywał" się w "Malej encyklopedi" nagle przylatuje do nas dzierżąc w ręku tom "Geologa" okazuje przekrój jeziora i mówi "chcę od Mikołaja takie sztuczne jezioro i wodowospad" hahaha no i jak spełnic to marzenie??
 
Czesc cioteczki, znow mnie troche nie bylo, mam nadzieje ze wszystkie mialyscie udane swieta a dzieciaki zadowolone z mikolajow. U nas byli znajomi w wigilie i pierwszy dzien swiat, a w drugi tradycyjne zakupy (wyprzedaze) i po poludniu rozkoszowalismy sie spokojem heh. Oczywiscie, na miescie ludzi masa, ale malej zdolalam kupic kilka drobiazgow:) Moj R mial wolne cale swieta, dopiero jutro idzie do pracy wiec mialam troche laby.
Aha, zapomnialam napisac, mielismy ostatnio awarie - przed swietami puscil nam przewod w bojlerze z gazem i przez 3 dni bylismy bez ogrzewania, masakra bo w nocy bylo do minus 5, w dzien ok zero, dwa farelki chodzily na zmiane, w nocy sie tez dogrzewalismy, no ale cale szczescie zrobili przed swietami! No i najwazniejsze - mala sie jakims cudem nie rozchorowala! Balam sie najbardziej o nia, bo w ogole nam (odpukac) nie choruje i szkoda by bylo zeby przez jakis bojler zaczela.
Poza tym u nas bez zmian, mala nadal sama nie chodzi, tylko raczkuje, boi sie puscic na twardej podlodze, jedynie w lozeczku albo na sofie nie ma obaw, chyba wiec bedziemy poozno chodzic, a ostatnio nasluchalam sie o dzieciach, ktore pierwsze kroki stawialy na 18, 20 m-cy i boje sie, ze u nas bedzie to samo. Nic, pozostaje nam czekac:)

Co u was?
Ide ponadrabiac chociaz watki, bo tu na listopadzie to chyba bym do rana czytala:)
 
Ostatnia edycja:
Troszke zeszło mu a ta skórka to tak jakby malutki babelek był i taka kropka dzie mu skórka zeszła . Malutko tego a tak czuje sie dobrze.Dzis nawet nie chciał podejsć do kubka pustego na stole.:shocked2:.

Sawi gratuluje :cool2:
 
A ja w domu siedzę, bo starsza ma cd przeziębienia... z młodszą dziś do kardiologa w mordę jeża niech ten rok się skończy , bo zdrowotnie to jakaś masakra była,,,,
Kikolek - od obłasłaskawiania po groźby? No cóż niektórzy to mają fantazję ułańską... a nie czuję byś oczerniała go, bo nawet nie piszesz co zrobił.... każda z nas jakoś narzeka.. Marzenie o sztucznym jeziorze i wodospadzie ... można zrealizować w ogródku:-D, tylko by zamarzało na zimę;-)
Wyjatkowa - jaką maścią smarujesz poparzenie?? Idź może do lekarza on jakąś przepisze specjalną może...
Sawi - jeśli chciałaś to gratki;-)
Ehh lecę porobić coś póki towarzystwo śpi... bo potem będzie kierat dzieciowy
 
a no taka ...
na razie spoko ale przysiegam, ze to juz ostatni raz, jeden numer i juz nie będę sie bawiła w awantury, prośby by się wyprowadził, groźby tylko skladam pozew. Ja bym chciała za porozumieniem i bez orzekania o opiece ale mój nie daruje i będzie chciał pełna opiekę (ciekawa jestem czym by te dzieci karmił jak nic sam nie umie zrobić)
bo tak wogóle to ja rozwodu nie chcę , bo mi do niczego nie jet potrzebny (no i idiotka jestm zawsze choć trochę wierzę, ze coś się zmieni)ale to jedyny sposób by pozbyć sie go z domu
Teraz niby jest ok, układamy się, wybaczamy, obiecujemy itp i niby wierzymy, ze nam się uda a tu proszę, jakiś prawnik wyskakuje jak diabeł z pudełeka :/
pewno nie powinnam nic pisać, bo będzie, ze jeszcze oczerniam prawnika :(

Edit: chyba mam prawo czuć się zaszczuta i prześladowana?

Oczywiście że masz prawo:tak:przytulam Cie mocno... nic mądrego nie napiszę, ale dużo siły życzę!


kilolku to aż tak źle u Was??

Czyli,że nie musze dać im tego ubezpieczenia w ciągu tych dni i mogę później? Czy moze wystarczy jak im pokaze swoje ubezpieczenie?Ehhh.. jutro pójde i sie dowiem w UP.

Kasiula to dziwne w tych szpitalach jedni chca ubezpieczenie drudzy nie...

Ja bym jednak postarała się o to RMUA bo pewnego dnia dostaniesz rachunek pocztą i nie będzie ciekawie.

A jak my z B nie jestesmy małzenstwem to chyba dopisza małego?

K***** mam juz dsc , chciałm zamknac drzwi od łazienki a młody ze stołu scisagnał goracy kubek z barszczykiem!:-(

A co małżeństwo ma do ubezpieczenia małego? On jest zarówno Twoim synem jak i B i młody może być dopisany tu i tu.Jedyne czego nie może to dopisać do siebie Ciebie.

Co do oparzenia- też pojechałabym do lekarza, choć do obejrzenia.

wyjatkowaona mam nadzieję, ze Patryczkowi nic nie będzie.
Jak skórka schodzi to nie za dobrze.

Chcecie troche plotek? Chyba to nic złego, ze Wam powiem, bo wiadomość przeczytana na BB.
Nasza Sawi jest w ciązy!

SAWI GRATULUJĘ FASOLKI!:-)

Dzisiaj Kuba "zaczytywał" się w "Malej encyklopedi" nagle przylatuje do nas dzierżąc w ręku tom "Geologa" okazuje przekrój jeziora i mówi "chcę od Mikołaja takie sztuczne jezioro i wodowospad" hahaha no i jak spełnic to marzenie??

Hahahaha:-D:-D:-D

masakra bo w nocy bylo do minus 5, w dzien ok zero, dwa farelki chodzily na zmiane, w nocy sie tez dogrzewalismy, no ale cale szczescie zrobili przed swietami!

Straszne!!! Ale wiem co czujesz bo też tak kiedys mieliśmy. Julia miała 3 lata, spaliśmy w ciuchach, kurtkach, przykryci chyba wszystkimi kołdrami. Masakra.



Ja pluje krwią. I nie wiem czy z guza na tarczycy czy krtań załatwiona (koleżanki z pracy wszystkie, w tym jedna na pogotowiu była w wigilię). Więc żegnam się na wszelki wypadek...
A do lekarzy żadnych dodzwonić się nie mogę...
 
Oczywiście że masz prawo:tak:przytulam Cie mocno... nic mądrego nie napiszę, ale dużo siły życzę!




Ja bym jednak postarała się o to RMUA bo pewnego dnia dostaniesz rachunek pocztą i nie będzie ciekawie.



A co małżeństwo ma do ubezpieczenia małego? On jest zarówno Twoim synem jak i B i młody może być dopisany tu i tu.Jedyne czego nie może to dopisać do siebie Ciebie.

Co do oparzenia- też pojechałabym do lekarza, choć do obejrzenia.



SAWI GRATULUJĘ FASOLKI!:-)



Hahahaha:-D:-D:-D



Straszne!!! Ale wiem co czujesz bo też tak kiedys mieliśmy. Julia miała 3 lata, spaliśmy w ciuchach, kurtkach, przykryci chyba wszystkimi kołdrami. Masakra.



Ja pluje krwią. I nie wiem czy z guza na tarczycy czy krtań załatwiona (koleżanki z pracy wszystkie, w tym jedna na pogotowiu była w wigilię). Więc żegnam się na wszelki wypadek...
A do lekarzy żadnych dodzwonić się nie mogę...
o matko! to na pewno nic dobrego. Leć do lekarzai daj znac co się dzieje
 
reklama
Dziewczyny, mam wizytę u endokrynologa na 10.01, na 08.01 udało mi się CUDEM załatwić PRYWATNE usg, a na jutro do lekarza, ale pielęgniarka nie dała gwarancji na dostanie skierowania do endo i na tsh bo to nie mój lekarz:wściekła/y: ewentualnie pojadę na pogotowie wieczorem.
Naczytałam się o raku krtani:szok:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry