reklama

Listopad 2009

a no taka ...
na razie spoko ale przysiegam, ze to juz ostatni raz, jeden numer i juz nie będę sie bawiła w awantury, prośby by się wyprowadził, groźby tylko skladam pozew. Ja bym chciała za porozumieniem i bez orzekania o opiece ale mój nie daruje i będzie chciał pełna opiekę (ciekawa jestem czym by te dzieci karmił jak nic sam nie umie zrobić)
bo tak wogóle to ja rozwodu nie chcę , bo mi do niczego nie jet potrzebny (no i idiotka jestm zawsze choć trochę wierzę, ze coś się zmieni)ale to jedyny sposób by pozbyć sie go z domu
Teraz niby jest ok, układamy się, wybaczamy, obiecujemy itp i niby wierzymy, ze nam się uda a tu proszę, jakiś prawnik wyskakuje jak diabeł z pudełeka :/
pewno nie powinnam nic pisać, bo będzie, ze jeszcze oczerniam prawnika :(

Edit: chyba mam prawo czuć się zaszczuta i prześladowana?
 
Ostatnia edycja:
reklama
kilolku to aż tak źle u Was??

Czyli,że nie musze dać im tego ubezpieczenia w ciągu tych dni i mogę później? Czy moze wystarczy jak im pokaze swoje ubezpieczenie?Ehhh.. jutro pójde i sie dowiem w UP.

Kasiula to dziwne w tych szpitalach jedni chca ubezpieczenie drudzy nie...
 
wyjatkowaona a ty w PUPie jesteś zarejestrowana? To macie ubezpieczenie. Na początku przy rejestracji daja taki papier o ubezpieczeniu, nos go ze sobą (pojedyncza kartka A4, dowód że się zarejestrowąłas i teraz państwo cię ubezpiecza i to jest od razu automatycznie na dziecko)
 
Dziewczyny poratujcie radą.

Jak byliśmy na pogotowiu (piątek) z Patrykiem chcieli od nas ubezpieczenie.Powiedziałam,że nie mam przy sobie. Kazali dac w ciągu tygodnia.

B nie ma żadnej ksiażeczki rodzinnej,nie dopisywał do ubezpieczenia małego w pracy.

JA mam to z UP ubezpieczenie i nie wiem co zrobić.

słuchaj a idzie Twój mąż do pracy w tym tyg?? bo jak tak to niech podejdzie do kadr i niech młodego zgłosi oni mu dają RUMA i zanieś do szpitala bo to różnie bywa...
jak nie idzie to skocz do PUP i zapytaj tam też ci dają kartkę jakąś i tą możesz zanieść...

swpją drogą dzieci podobno są ubezpieczone automaycznie...

hmm nie wiem czemu tak, chyba każde się asekuruje. Na moje to on nie ma szans ale chyba mogę się sromotnie pomylic :/

współczuję kochana...
ale powiem że w PL jest to bardzo wątpliwe żeby ojciec dostał dziecko mimo wszystko...
 
wyjatkowaona a ty w PUPie jesteś zarejestrowana? To macie ubezpieczenie. Na początku przy rejestracji daja taki papier o ubezpieczeniu, nos go ze sobą (pojedyncza kartka A4, dowód że się zarejestrowąłas i teraz państwo cię ubezpiecza i to jest od razu automatycznie na dziecko)
to niestety NIE JEST automatycznie na dziecko. ja tez jestem w PUP i tylko mnie ubezpieczaja, jezeli jestem mężatką i mąż pracuje,to oni go nie ubezpieczą, odsyłają do zakladu pracy ojca. i nijak nie da sie tego obejsc. chcieli tez odeslac tak mnie, ale od stycznia 2010 sa inne przepisy i sie nie da, mnie musieli ubezpieczyc, no ale Tomiego nie da rady. polska pieprz...... biurokracja.
 
A jak my z B nie jestesmy małzenstwem to chyba dopisza małego?

K***** mam juz dsc , chciałm zamknac drzwi od łazienki a młody ze stołu scisagnał goracy kubek z barszczykiem!:-(
 
Taką plamę ma pod cyckiem. Skórki zeszło trszeczkę.Nigdy nie słyszałam takiego wrzasku jak przy tym.B poleciał po jakąs maść lub coś do psikania na to.

od razu polałam mu wodą i przestał płakać.Teraz śpi.

Ehhh ciekawe co nas jeszcze do końca roku spotka.
 
reklama
wyjatkowaona mam nadzieję, ze Patryczkowi nic nie będzie.
Jak skórka schodzi to nie za dobrze.

Chcecie troche plotek? Chyba to nic złego, ze Wam powiem, bo wiadomość przeczytana na BB.
Nasza Sawi jest w ciązy!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry