reklama

Listopad 2009

Mój na noc wypija max 210 mleka a na dzien dobry 270 ml. Na kolacje za bardzo nic bo ostatnio ostro ząbkujemy + gorączkujemy wiec apetyt nie duzy, ale normalnie to je okolo 13-14 obiad a potem po 16-17 je jeszcze dokładke + coś z tego: serek, buła, biszkopty, owoce, kisiel itp + podskubie coś od nas z talerza. Jesli sie tego naje okolo 17 bo tak przychodzimy z dworu to potem o 19-20 mleko do spania.

Co do kakao na MM to spoko mozna tak. Ja małemu robiłam zwykłą flache z kaszką + dosypywałam miarkę kakao w granulkach. Normalnie sie rozpływało bo mleczko ciepłe i tym sposobem było mleko kakaowe ;] Zreszta mozna juz maluchom dac flache kakao z ugotowanym mlekiem krowim...
 
reklama
Właśnie nie wiem zaraz do niej napiszę.

Co do rekawiczek ja już dawno Julce nie zakładam, ale Asia się upiera. Bardzo mnie to dziwi. Potrafi się rozpłakać i uspokoić dopiero po załozeniu.:eek:
 
Cześć:-)

Mam neta wreszcie.
Nadal szukamy mieszkania, mam nadzieję ze znajdziemy jakieś.

Byłam dziś na szczepieniu z Patrykiem i nawet nie zuwazył ze ją dostał :)

Idziemy zaraz na spacer .

Wieczorkiem zajrzę. Buziaki :**
 
Hey kobitki! Ja od wczoraj umieram, katar i gardło mnie wykańczają. Dzis miał wrócić do domu dzidek ale jak mama mnie usłyszała to powiedziała , że jutro mi go przywiezie z rańca. Więc dziś dalej będę się kurować... Wczoraj próbowałam pisac prace ale choróbsko mi nie dawało, mam nadzieje, że dziś będzie lepiej...

Dziunka Twoja Asia jest niesamowita... Mój jeszcze nic nie mówi, jedynie sam ze sobą rozmawia ;))) Co do rekawiczek to my ponad miesiąc już nie nosimy. Po pierwsze, że już nie było minusowych temperatur po drugie Konrad w rękawiczkach nie umie upadać. Normalnie bez rękawiczek rączki wyciąga a z rękawiczkami na twarz leci. Po kilku takich upadkach przestałam mu zakładać :)))

Mama cieszę się, że już lepiej. Oby tak dalej...

Ania mam nadzieje, że już u Was wiosna zawita na dobre. Ile można z tą zimą wytrzymać... Pogońcie ją :)))
 
reklama
hejka
ja od rana co robię? SPRZĄTAM of course ;p
dzis wracają rodzice (ciekawe jak Olis na nich zareaguje po 3 tyg przerwie :) ) wiec musialam chociaż podłogi u nich umyc bo chlew totalny mieli na dole ;/ Pomylam naszą klatke schodową, balkony, pranie, posciele, wózek itd itp. - narobilam się jak dziki osioł, jak skonczylam ok 14 to z głodu mi się ręce trzęsły bo rano zjadłam tylko 2 kromki. Zamówilam chinczyka bo Olis spał i nie chcialam go krzątaniem w kuchni budzic i zjadłam całą wielką porcję!!! Leżę i kwiczę ;p
Dobrze jest miec swoje podórko, swój dom ale narobic się trzeba podwójnie ;/
Tescie z mezem przez 3 tygodnie doprowadzali nasze podwórko do stanu uzywalnosci, Olis ma msc na hustawkę, piaskownicę ktorą zamowilismy, podwórko z przodu jest dostosowane do niego, wszędzie czysto i pięknie aż serce rosnie. Dzis bawilismy się na dworku ponad 2h :) Tesc dzis się źle poczuł, teściowa wezwała pogotowie, zaczynam miec wyrzuty ze tak się sforsował u nas :( Jak moi rodzice znowu zrobią bur....el na podórku to bedzie awantura :/

U nas pieknie - pewnie tak jest w całym kraju, w krotkim koszulku mozna ganiać :) ale z Olisiem ostroznie rozbieramy się :) Nigdy nie był spocony wiec dobrze się w tej kwesti nim zajmuję :) Chociaż koleżanki synek był dzis bez rajtek, ja jeszcze zaczekam :)

miłego :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry