reklama

Listopad 2009

kilolek mam nadzieje, ze az tak zle nie bedzie, zeby Uwaga byla.
Wyjasni sie wszystko ale i Ciebie to nerwow kosztuje tylko Ty sama wiesz:(
Wpolczuje!! Ale jak to ten ojciec zlozyl skarge na inne dzieci?
Wybacz ale nie rozumiem:( O co dokladnie chodzi? Chyba nie umiem czytac dokladnie:(
 
reklama
anadri nawet nie wiesz jak mi sie nie chce :( ale jak mus to mus (kilka waznych spraw, dentysta na czele), ostatni raz w tym roku, no moze jeszcze w grudniu ale nie wiem:-) robie niespodzianke rodzicom:tak:

super !! ja zrobiłam taka dwa lata temu przed swietami. musiałam koniecznie isc do dentysty bo zgubiłam koronke i miałam brak zeba z przodu :D. półtorej miesiaca prosilam tate zeby odebral z lotniska kolezanke ktora wiezie dla nich prezenty na swieta od nas ( jest z tego samego miasta co my) no i sie zgodzil. pojechal na lotnisko, a tu oooo niespodzianka ! córeczka z zieciem !! :) hehehe
 
Kilolek aż brak słów... Idiotów na świecie niestety nie brak... W takich właśnie momentach ciesze się, że nie pracuje w mym wyuczonym zawodzie pedagoga. Teraz nauczyciele nie maja żadnych praw a dzieciom wolno wszystko. Nie daj się!!! Walcz o swoje.
 
hi laski, co Was tak wymiotło :szok:
Nie mam co robić to pochwale sie [tylko po cichu zeby nie zapeszyć] ze u nas lepiej. Młody poszedł na drzemkę o 11 i spał do 15 :happy2: kiedy wstał gorączke miał 38,5 a wiec nie taka duza jak wczesniej. Zapodałam syropek i do tej pory utrzymuje sie poniżej 37,5 i oby nie wzrosło :))) a młody wariował jak zwykle, jak nowo narodzony. Mam nadzieje ze juz gorączka spadnie do normalnego poziomu i po sprawie. A od czego to było to juz nie dochodzę, ale dzisiaj wszystkie 3 zęby pękły :dry: biedny niuniek.
 
hej laski
kilolek biedulko współczuje ,ale niestety Aza ma rację idiotów na tym świecie nie brakuje :( ,trzymam kciuki żeby wszystko się dobrze zakończyło i to jak najszybciej
dziewczyny zdrówka dla dzieciaków :)
u mnie dzisiaj w końcu wyszło piękne słońce i pierwszy raz od kilku dni nie padał śnieg :D ,mam nadzieje że w końcu stopnieje i będzie można normalnie chodzić po chodnikach , czemu lato nie trwa tak długo jak zima ?
w poniedziałek zaliczyliśmy ostatnie szczepienie więc mamy spokój aż do szkoły :)
 
Dziewczyny poczuły wiosne i znikneły. Niedlugo to nie bedzie z kim pisac. Ah sama zostane. U nas piekne sloneczko dzis bylo, bardzo ladna pogoda. Szalalysmy na dworze , bo trzeba korzystac ;-) Lece obejrzec jakiegos tasiemca i spac, trzeba zregenerowac sily na jutrzejszy dzien. Miiego wieczorka
 
no i ja byłam na dworku. Na rowerkach chłopaki. Michał tylko połowę drogi, bo wracał juz na pieszo i nic a nic sie nie słuchał po drodze :/ bylismy u fryzjera, Kubuś śliiczny, Michal zbuntowany. Niestety nie udalo się, siła i przemocą bo uż w oczy wchodzily kłaczki obcieła mu grzywkę na prosto jakkolwiek, wygląda jak Ziemowit :D musze mu jakos chyba przez sen popodcinac czy jak. A jak byl przed bozym narodzeniem to nawet nie pisnąl
 
Ano ładna pogoda, więc trzeba dotleniać te nasze maluchy ;)
Dziunka - mam nadzieję, że z każdym dniem z Asiołkiem będzie lepiej, co do nas.. też chciałabym już mieć za sobą pewne rzeczy i nie stresować się. Przez @ mam spadek formy i czarne myśli, wiem, że minie, ale morze łez wyleję jeszcze przez tą sytuację jak mi hormony tak będą na główkę się rzucać:zawstydzona/y:
Kikolek - brak słów na niektóre osoby,,, szkoda nerwów i zdrowia. Wiem, że łatwo powiedzieć trudniej wykonać. Ehh
Mama - to tak po cichu;-) to dobrze, że u Was lepiej...
Ania - niestety lato powinno trwać co najmniej 350 dni w roku;-) , my jeszcze przed szczepieniem... na 11 kwietnia mamy się stawić do przychodni.

Dziołchy mi padły ładnie, bo polatały nieźle na placykach, obejrzałam sobie jeszcze nowe "Usta..." i lecę spać.
 
hej laski
Ja w tym tygodniu zarobiona w pracy jestem, a popołudniu chodzimy na plac zabaw.
W środy pracuję od 13 wiec rano poszłyśmy na plac a potem Ala usnęła w wózku. Spala godzinkę i musialam już odstawić ją do żłobka, ale nie chciałam zeby się obudziła tam i zobaczyła że mnie nie ma wiec ją obudziłam. I to był chyba bład, miała potem fatalny humor do wieczora :/
 
reklama
agrafka Mojego Kube jak sie obudzi to tez ma zly humor niestety:tak: nie dziwie sie, ze chcialas ja obudzic bo pewnie potem by sie wystraszyla Biedulka :(

ja powoli zmykam do spania, pobudka o 4:szok: zebym tylko zasnela w miare szybko bo ostatnio mam z tym problemy a do tego dochodzi jeszcze stres:-(

aaa i meza chorego zostawiam :-( mam nadzieje, ze da rade beze mnie:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry