• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Listopad 2009

też obejrzałam 6 pierwszych odcinków.dzięki za przypomnienie ,włączę jak zjem :-) tak samo beczę przy każdym porodzie.a najbardziej jak ten chłopczyk z jelitami się urodził na wierzchu:-(
 
reklama
MAXWELL mnie od pierwszego dnia zajścia w ciążę z Julią bardzo bolała kość ogonowa - nawet podejrzewałam że gdzies się uderzyłam - ale gdzie? No i gin powiedział, że widocznie tak uciska mnie łożysko i faktycznie, na drugi dzień po porodzie nic nie czułam:tak:
Bardzo bałam się tego bólu jak zaszłam w ciązę z Asią i fakt, nie bolało, ale podczas porodu tak mi kość ogonowa przeskoczyła, aż wygięło mnie w łuk a huk był na pół sali. Podobno czasem się tak zdarza...


Mój ostatni poród był bardzo intensywny, szybki i cięzki i tak go wspominam.
 
No właśnie, przy Marysi mnie nie bolała ta kość, a teraz bardzo często - jakby mi ktoś "skopał tyłek", za przeproszeniem..czyli, może być, jak i u Ciebie przy Julce, że to łożysko..ciekawa jestem, co powie moja ginka w środę. Kurcze, już nie mogę się doczekać tej wizyty!:-)
 
Maxwell - mnie kość ogonowa bolała po porodzie... czułam tak jakby mi skubana sprężynowała :-D ; zazdroszczę kopniaków...
Cleo - jasssne, że pamiętamy, nawet wczoraj przejeżdżając w Twoich terenach myślałam co u Ciebie..

Nie oglądam tego programu; czasami sobie popatrzę na porody, ale oczywiście mój chłop patrzy na mnie wtedy dziwnie i pyta się "Nie masz własnych dość?":-D
Swój pierwszy wspominam jako zupełne zaskoczenie, nie byłam przygotowana na niego zupełnie, a najfajniejsze było to jak położna do mnie "Już widać główkę, chce pani dotknąć" i "To teraz niech pani idzie zrobi kupę" :szok::-D ( małżon wszystko słyszał i był zszokowany - stał pod drzwiami, a ścianki kartonowo-gipsowe) .
Drugiego mniej się bałam, byłam podłączona pod ktg, skurcze jakieś były , ale wg mnie małe, rozmawiałam z ginem, że może pod oxy mnie podłączą, bo może mnie ruszy, a mi tyłek skakał, bo miejsca nie mogłam znaleźć - a to Gonia wychodziła:-D - położna tak dla sprawdzenia zbadała rozwarcie i stwierdziła "Jezu pani rodzi..... " i się zaczęła polka galopka, bo Gocha pchała się szybko na ten świat... Potem stwierdziła , żem stworzona do porodu ( tylko nie do ciąży - mdłości mega od 7 tyg do 18 cały dzień ).
 
oglądam ten film i tego starszego faceta 41 lat chyba ktorzy mają 4 dziecko zagryzłabym przez ekran.
Ja mam to szczescie ze mąż byl ze mną chociaz musze przyznac ze troszkę mnie jego obecnosc denerwowala, bo ciągle glaskał mnie, całował po głowie (po porodzie zmienilam szampon ;p) ale nie wyobrazam sobie zeby siedzial i gral na laptopie, komorce albo zachowywał sie jak głupol. Przegryzłabym mu tętnicę.
Moja polozna byla cudowna........nie cackala sie ze mną, ale ciągle mi pomagala cwiczyc, rozciągala mnie - dziewczyny z mojego pokoju musialy przez wszystko same przechodzic a moja pomagala mi przez cały czas.

ja najbardziej balam się znieczulenia!!! bardziej niz porodu. Podczas niego nawet o nim nie pomyslalam :)

ech rozmarzylam się :)

Dziewczynki zabrzuszkowane :) zdrowej ciąży i szybkiego porodu :)
 
Ula ten facet widac "tak miał " a jego żona nie wyglądała specjalnie na zdenerwowana jego zachowaniem:tak: wazne , ze był i w zasadzie zachowywał sie zgodnie z jej oczekiwaniami skoro pretensji nie miała:tak:
mój M nie był przy porodzie , bo szpital był zamkiety , ale co sie odlecze:-D
 
w moim tez nie bylo odwiedzin itd bo sezon grypowy tak jak wszędzie. Ale do porodów wpuszczali. Myslalam ze mąż bedzie ze mną 24h na dobę, ale nie mógł. Warunki, sale, jedzenie było takie cudowne ze czulam się jak w jakims spa :)
cesarka-wielki szacun dla tych mam ktore ją przeszły, brrrr
 
Mnie kość ogonowa bolała w ciąży i po porodzie baaardzo długo.
Włąsciwie dopiero niedawno zauważyłam że już mnie nie boli :)
A bolała tak, ze czasem usiać nie mogłam :/
 
reklama
witam się piątkowo
anawawka twoje dziewczyny to dają rade , biedny ten twój małżonek ,bo sprzątać miał co ;)
ula u mnie dzisiaj naleśniki z dżemem ;) Kuba bardzo lubi a że mamy nadmiar dżemu to trzeba szybko zjeść żeby się nie przeterminował ;)
maxwell u mnie też 5kg + ,ale mam cichą nadzieje że nie przytyje 27kg jak przy Kubie ,no i czekam z niecierpliwością na twoją wizytę :) , a kopmniaki super sprawa ,teraz czekam na pierwszą czkawkę ;)
dziunka zdrówka dla Asi , bidulka się musiała czymś zarazić , a to ją swędzi albo piecze??

myśmy dzisiaj z młodym zaliczyli spacerek na cmentarz ;) heheh to znaczy poszliśmy drogą którą jeszcze nie spacerowaliśmy wcześniej i doszliśmy do cmentarza i powiem wam że strasznie mi się podobał :) ,zupełnie inaczej niż u mnie w Tarnowie
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry