• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Listopad 2009

Ania no właśnie zaraziła się od Miłka liszajcem zakaźnym, ale nie swędzi jej to chyba, choć co prawda jak widzi ze chcę posmarować to ucieka i się drze... Bo to jest normalna rana.


Ogólnie mój drugi poród był też pełen luksus - porodówka dopiero co po generalnym remoncie, prysznic koło łóżka porodowego, obok zamykany kibelek, łóżko same w sobie też full serwis - choć moje na samym końcu nie chciało się złożyć na fotel więc lekarz z A musieli mnie trzymać;-) sala duża, przestronna bez zbędnych dupereli, kącik dla noworodka, jasno, a później do samego parcia stłumione światło, podobno jest też klima, ale że ja zimą rodziłam to nie wiem;-)
Potem A był z nami 2 godziny na porodówce po porodzie, a potem do 12 na sali (ja urodziłam o 20:30).
Odwiedzin niestety nie było ze względu na grypę, ale poród rodzinny się odbył - ale przysiąc musiałam że A zdrowy;-)

Trochę mnie wkurzał bo żartował z położną ;-) a ja z bólu darłam się tak że wszyscy w koło sie zlecieli zobaczyć co się dzieje;-) Lekarz boski - gdyby nie on to bym chyba umarła na tym stole:-D;-) a położna też ok:tak:


A pierwszy poród - dużo nie pamiętam, ale jeszcze stara porodówka, wredne położne, wkurzający lekarz, stare przedpotopowe łóżko, tak wysokie że musiałam się wdrapywać do góry - nikt nie chciał mi pomóc "bo nie jesteśmy od dźwigania". Myślę że duże znaczenie miał mój wiek - miałam niespełna 20 lat i patrzyli na mnie jak na nieodpowiedzialną gówniarę.
 
reklama
Ania SM trzymaj kciuki bo biorę sie za pizze :) wyslałam Panów do Biedrony i mam chwile dla siebie

Dziunka Twój A, im dłuzej go znam tym jestem tego bardziej pewna, powinien być aktorem :P czasem trudno sie domyslic , czy zartuje , czy nie itp :D
 
Cześć mamuśki..
Nadrobiłam już wszystkie posty i znów jestem w miarę na bieżąco..
Dziunka, współczuję przeżyć z tym zmywaczem a teraz strupkami - biedna Asia..
AniaSm - super, że będzie dziewczynka..ja mam wizytę w środę - może i mi się ujawni dzidzia, już umieram z ciekawości;-):tak:.
Kilolku- to pewnie przemęczenie, wakacje już tuż tuż i teraz z Ciebie schodzą stresy i inne..
Anawawka - masz zdolne dziecko..wyobrażam sobie minę Twojego męża, jak zobaczył to pobojowisko, hihihi:-)
Lotka - moja też uwielbia się w kółko kręcić, a jeszcze do tego daje jakoś tak oba oczka w jeden bok - wygląda to masakrycznie..mają pomysły nasze dzieci:-)
Polaa, właśnie, podpisuję sie pod tym, co napisała AniaSm - Ty się lepiej nie odchudzaj i nie szalej z dietami, jak się staracie o dzidzię!!
Mama i Aza - niezłe zakupy, fajne przeceny Wam się trafiły!zazdroszczę..;-)

A u nas - mam takiego lenia, że masakra!!Nic mi się nie chce..najchętniej cały czas bym leżała, ale przy Marysi się nie da niestety..:sorry: Brzusio rośnie,waga też (już jestem jakieś plus 5), ale co tam, to już prawie 5 miesiąc...I cholewcia, boli mnie dość często kość ogonowa, muszę popytać moją ginkę na następnej wizycie, czemu tak mnie to ciągnie:-(..aaa..i poczułam kopniaczka parę dni temu:-)..

heh dokladnie tak samo tomek robi,, oczy w jedna strone i sie kreci ;-)
na szczescie na guzie sie skonczylo, ufffff chociaz tesciowa dzis stresa miala, bo mnie nie bylo caly dzien a tomek jej nic jesc nie chcial i myslala ze chory :-) przed godzina wrocilam i nadrobil, wiec to tylko strajk glodowy byl u babci :-)
 
anawawka wzruszylam się wyczynem Hani. super dzielna dziewczyna! Tak sama wszystko, świetnie. A że balagan, nie szkodzi...nie istny szczegół, grunt, ze była taka super samodzielna

po raz nie wiem który w tym tygodniu bylam na zakupach i znów nic nie kupiłam :(( tzn kłamie, bo kupilam stanik, ale mialam kupic sukienkę. W cąlym moim życu nie przymierzyłam tyle sukienek co w tym tygodnniu. Dziesiatki. I wszystko albo za małe albo za duże albo naprawdę koślawe. W większosci sklepów w romziar 42 mogłabym co najwyżej kube ubrac :/ ubrania na krasnoludki
Jestem zla, już nie mam się gdzie wybrąc i moja desperacja sięgga zenitu
 
hej dziewczyny ;)

tez ogladam "cud narodzin", to jest to co u nas tylko pt. "One born every minute":tak: uwielbiam to ale teraz skonczyla sie druga edycja, mam nadzieje, ze bedzie trzecia:-) mialam identyczna koszule nocna jak te dziewczyny, a tak szczerze to w pierwszej mojej pracy je skladalam jak w pralni pracowalam:-D nie ma jak powspominac i w tym szpitalu tez bylam jak maz jeszcze pracowalam w tej firmie, co ja praniem sie zajmowalam a On je rozwozil po szpitalach, malo tego tam nas przylapali, ze jezdze z Nim po nocach i dostal ostrzezenie:zawstydzona/y:

maxweel pierwsze kopniaczki, cudownie:tak: ach...:-)
Ania, maxwell kilogramami sie nie przejmujcie;-) wygladacie i tak super:tak::-) pozniej przy dwojce dzieci zadne diety nie beda potrzebne ;)
martolinka i jak pizza? Wyszla?:)
anawawka niezla robote mial Twoj maz:-) nie zazdroszcze:-p
kilolek spokojnie, w koncu cos kupisz;-) ale wiem co czujesz, nastawi sie czlowiek i nic z tego, nie moze znalezc, nastepnym razem kupisz ladna sukieneczke:-)

kurde ale moje dziecko jest zazdrosne:szok::szok:
dzisiaj trzymalam na rekach prawie trzymiesiecznego chlopca, masakra co sie dzialo :( placz, nie, nie placz to byla histeria, musialam dziecko oddac a Kube wziac na rece i przytulac a potem mnie pilnowal.
 
reklama
dziunka współczuje , pewnie nawet jak boli to jeszcze nie powie co i jak , mam nadzieje że szybko zejdzie i Miłkowi też
martolinka jak pizza bo ciekawa jestem ??
kilolek najlepiej iść z zamiarek kupna zupełnie innej rzeczy ,wtedy na pewno na coś trafisz , przynajmniej ja tak mam ;)
pola mój też na początku płakał i się złościł jak widział że biorę inne dziecko na ręce albo bawię się z innymi , ale teraz nawet jak mam jakąś dzidzie na rękach to starqam się też na niego zwracać uwagę i jest dużo lepiej :)
mój się dzisiaj zbuntował i nie chciał jeść obiadu (były naleśniki ale w końcu zjadł zupkę - dobrze że mroże)a potem kaszy ,więc skończyło się na parówce ,mam nadzieje że jutro wróci do normy
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry