reklama

Listopad 2009

hej laski!
U nas dziś paksudnie i pada. Nawet na spacer wyszlismy (bo do pracy mnie wezwali grrr) a skoczyliśmy w figlarni. Chłopaki trochę poszaleli, choc Michanio głownie się do mnie kleił. Nie wiem co mu, bo wstal przed 6. Nic nie chciał jeśc ani pić tylko się tulić. Przeleżał na mnie pod koldrą do 8 co mu się nie zdaża. Zwykle max 5 minut i wyciaga mnie z wyrka do zabawy (a jak nie chcę wstać to mnie tlucze :/)
Tak paksudnie, ze mężowi też się do roboty wstac nei chcialo i został z nami w domu :D i tak nam leniwie dzionek mija. Obijamy się od ścian zamiast wziąć za coś konkretnego.
Dopiero teraz wzięłam sie za obiadek, bo zupkę chłopaki mieli z wczoraj. Jak się mięsko upiecze to wezmę się za biszkopt.MAm plan upiec taki duży czyt. wysoki, poroić na plastry i popakować na zaś. Jak się chhlopakom zachce ciasta z galeretką to biszkopt będzie gotowy.

Agrafka ja ciuchy niemal wyłacznie przez internet kupuję. W sklepie to tylko wtedy jak juz nie mam czasu na przesyłkę. Buty też ale z róznym skutkiem niestety.
 
reklama
Zaczęłam czytać książkę Przeciwieństwo miłości.ciekawe czy fajna.
Poaz tym wypiłam zieloną herbatę i trochę jestem przytomniejsza ale mimo to nic mi się nie chce.:wściekła/y:
Etna zgadzam się.Właśnie pisałam do znajomego czym są moje czy nasze problemy w porównaniu z innymi.Tak łatwo przychodzą nam kłótnie o byle co...czy warto?
Kiedyś pewien ksiądz powiedział"Śpieszmy się kochać ludzi bo później zostają tylko fotografie".
Kruche to nasze życie bardzo.
 
Witajcie:tak:
Ja jestem padnieta. Najpierw Antek wylał na siebie na placu zabaw bobfruta , ale miałam ciuchy na przebranie. Potem biegiem na skm do gina.
Potem u gina zrobił mega kupe. Wysłałam moja siostre po nowe ciuchy , bo co było robic. Na szczescie sa przeceny:baffled:
potem biegiem niemal w deszczu na skm i do odmu. Po drodze młody zasnął i teraz go przełożyłam do łózka.

Gin dał zielone światło na dzidziora:tak:Zrobił cytologie , ale mówi , ze jest ok:tak:rana po cc tez ok wiec do dzieła. Dziś płodne dni:-D
 
ja uwazam ze czasami warto poczytac, żeby docenic to co się ma :)

ale to tylko moje zdanie
na pewno tylko to zalezy od stopnia wrażliwosci. Ja sie w pracy naslucham i nie mogę spac po nocach, wczoraj po reklamie społeznościowej "nie jedź na kacu" siedziałam u Kuby do 3, patrzylam jak śpi i ryczałam. Po takich historiach mam mega dola przez tydzień i nie mogę się zebrać do kupy. Dołuja mnie nawet wasze wzmianki o tych historiach. Bardzo współczuje tym ludziom, jak trzeba pomóc to pomagam


Martolinka do dział!!! trzymam kciuki!

biskzopt mi nie wyrósl, tak zupełnie :( zmaiast wyrosnąc to się wklęsł
 
reklama
Martolinka, ale mialas przeboje a Antkiem nie ma co, chlopak sie ustawil i ma nowe ciuchy :)

Mąż własnie dzwonił, ze wroci przed 20 ja to mam dobrze :((

Martus to do dzieła trzymam mocno kciuki moj jeszcze spi od 12.30 trzeba chyba zaczac go budzic, masz wiesci od dziunki?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry