reklama

Listopad 2009

Stawiam dziś mały torcik z okazji 6 rocznicy ślubu :D
Torcik_bezowy_Torcik_3339752.jpg
 
reklama
Cze,
Martolinka - do oazy spokoju to mi brakuje ojj dużo brakuje, ja jestem choleryk typowy;-) tylko się tym "nie chwalę":-D:-D
Kikolek - to na tą rocznicę 6 dużo spokoju, miłości, cierpliwości , mniej nerwowych sytuacji i wszystkiego naj!!

Mnie też moje wykańczają, mają takie odpały, że po prostu jestem w szoku, wzięłam się dziś za cd. odpieluchowywania Hanki, idzie jak krew w nosa, jak tak dalej pójdzie podłoga do wymiany, fotel do wywalenia, dywan też ehhh a pranie powinnam na okrągło robić. Dziś już z 5 par gatków i spodni poszło... Takie życie, nie ma lekko..
 
Witamy u nas cały dzień leje co za pogoda. Jaśko śpi u dziadków a ja zabrałam się za porządki czekam na męza miał byc o 13 a tu zonk.

KIKOLEK WSZYSTKIEGO NAJ :)))

Mój panicz też jakiś inny się zrobił denerwuje się strasznie byle czym jak zmywam to odciąga mnie od zlewu jak nie chce odejść to bije mnie po nodze. A wczoraj podczas robierania do kąpania chciał położyć się na swojej podusi chwile poleżał no to ja ciach i biore go do wanny a ten w ryk nawet usiąść w wanne nie chciał w końcu przekonałam go zabawkami i zabawą, jak zaczął w tej wannie się bawić to jak go wyciągałam znowu ryk, bo on chce tak siedzieć. Nigdy tak nie robił. To chyba ten bunt 2 latka.
 
hej
kilolek Wszystkiego Dobrego w Dalszym Wspólnym Życiu!!!!!!

mój to gryzie jak mu zęby idą ,a tak to nie za to takie odciąganie mnie od zajęć to już ma od dawna , jak siedze na podłodze lub fotelu i np patrze w tv to on się ładnie bawi i nie ma problemu ale jak się tylko ruszę to masakra ,wcześniej wkładałam go w MT i na plecy :tak: no i mogłam spokojnie obiad robić czy coś sprzątnąć , a teraz sadzam go koło siebie na kredensie i daje mu coś do zabawy że niby mi pomaga i on się cieszy
dobra muszę spadać bo mój krasnal właśnie wstał a tata nie :tak: więc muszę go obudzić ,dać jeść (obu) i jedziemy oglądać nowe lokum szwagra ;-)
 
hej

Kilolek Wszystkiego NAjlepszego dla Ciebie i męża :-)

D choruje i istny cyrk z nim jak z kabaretu. Nikt tak nie choruje jak on.Kicha i ciągle wymysla cuda na kiju.Przed chwila gada że pewnie ma gorączkę i gdzie termometr.a Igi spał 4 h ten grał to gorączki nie było.A teraz się nagle pojawiła.Mam ochotę go normalnie rozszarpać.A no i jestem niedobra bo mu nie współczuję a on tak CIERPI.
trzymajcie mnie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
 
Hej :-)

Jak widzicie nie umarłam:-p
Ile naskrobałyście:szok: 20 stron!!! Nie nadrobię:eek:

Guz był RACZEJ łagodny, ale mam czekać na wynik badania histopatologicznego, który będzie za 3 tygodnie. W poniedziałek idę zdjąć szwy.

Jestem na przeciwbólowych, nie jest to jakiś straszny ból, myślałam że będzie gorzej. Mogę mówić! A to najważniejsze. Głowę ciągnie w dół.
Najgorsze jest mycie rany, zmienianie opatrunku. Dziś prawie w wannie zemdlałam na widok szwów:zawstydzona/y: Do tego cały czas muszę uważnie obserwować organizm aby w porę uchwycić spadek wapnia do którego ciągle może dojść i wtedy migiem do szpitala. Póki co skończyło się na niezłym ataku paniki w nocy. Ciągle mi się wydawało że drętwieją mi ręce,nogi aż wpadłam w histerię. Tak naprawdę nic się nie działo...


Z Asią bardzo ciężko bo żywa cholernie i muszę uważać żeby mnie nie uszkodziła;-)
A ile mówi!!! "Tatuś", "proszę" (wyraźnie!) - tyle co teraz pamiętam...

No nic... mam nadzieję że wrócę do żywych niedługo...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry