reklama

Listopad 2009

Hej laski, pogoda paskudna....

Chciałam Wam jeszcze wczoraj napisać, że nie rozumiem niektórych rodziców... wczoraj przyszły na plażę dwa małżeństwa, jedno z jednym maleńswem, a drugie z roczniaczką i ok. 3 latką. 3-latka albo opieprz dostawała, albo zajmował się nią wujek - mama z tatą ciągle skakali nad roczniaczką. Ale potem...wsadzili malutką do pontoniku z dziurkami na nóżki i chlust! do wody:szok: nagle, bez stopniowego zamoczenia choćby nóżek. I mała płakała, robiła ustkami brrrr, trzęsła się okropnie a Ci w najlepsze sesję zdjęciową robili:szok:
 
reklama
Hej Dziewczyny.U nas pogoda ładna ale ja ciulowo się czuję.Dostałam @ a wieć z ciąży nici.:-(Tak czułam że ten cykl był bezowulacyjny.

Dziunka mnie strasznie wkurzają tacy rodzice? Nie liczą się z uczuciami,potrzebami dziecka. A jak mi szkoda dzieci takich ja ta 3-latka.Czy ona czuje się kochana,akceptowana? Czy wzrasta w poczuciu bezpieczeństwa, włąsnej wartosci?

Miłego dnia Wszystkim.
Nic mi się nie chce:-(

Pola wspólczuję. Ja jak Mama nigdy nie puszczam małego.Albo siedzi w wózku swoim albo sklepowym.A wózek mam przed sobą,obok siebie.Zawsze w zasięgu wzroku,blisko.Po prostu się boję.

Etna i ja nie zobaczę tych zgrabnych nóg;-)
Cleo miałaś nosa.
My w sobotę jedziemy 300km.Już zaczynam się bać jak Kacper to zniesie.On tak nie lubi jeździć.
 
Gosiulek ja mam właśnie ten problem, bo dziadkowie wmawiają mi że zaniedbuję uczuciowo Julkę, ze ona ma ciężko bo np. musi coś mi podać czy po sobie sprzatać. Ale cholera, uczę ją samodzielności, czy to źle? A oni jej nadal tyłek podcierają, czego ja nie robię z trzy czy cztery lata! I że faworyzuję Asię. Ale wiadomo że ona potrzebuje więcej uwagi. Ech cieżka sprawa... ale to co tamci rodzice robili z tą trzylatką - masakra.
 
To jest normalne że uczysz Julę samodzielności.
Wkurzają mnie tacy dziadkowi bo zamiast pomóc to oni przeciwko przez co człowiekowi jest bardziej ciężko.
Ja z moją mamą też muszę często walczyć i są przez to niesnaski ale co mam zrobić? Wiem że dobrze robię.
Natomiast teściowa wkurza mnie bo za każdym razem a więc prawie codziennie pyta przez telefon co Kacper mówi.Noż cholera jasna. Mówię że nic nie mówi.
 
Witajcie,
udało się nam zwiać przed ulewa... niebo całe sie zaciagneło i koniec zabaw w piasku...:-(
Antek jeszcze mruczy do siebie , ale juz jest lewa noga w ramionach Orfeusza:tak:
Dziś przyjezdza moja kolezanka ze studiów wiec bedzie wesoło.
Cleo zmroziło mnie to co napisałaś....
 
Dziunka - a może rodzice uważają, że 3 -latek już tyle dostał uwagi, że nie potrzebuje więcej, poza tym niektórym to ciężko jest zrozumieć własne dziecko i jego potrzeby. Ja też żałuję, że musiałam odseparować się na trochę od Hanki i większą więź ma z ojcem, ale to było zrobione świadomie, z racji Gośki i wiadomego czasu spędzonego przy niemowlaku.
Jednym wychodzi innym nie ;-)
Gosiulek - współczuję @. Następny może nie zjawi się ;-) tego życzę.:-D
A u mnie wisi ta pogoda, w pokoju gorąc jak diabli, mózg odmawia posluszeństwa, nawadniam się jak mogę i bniegam non stop kolor do wcka.:zawstydzona/y:
Lezę...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry