Witajcie
Ja wczoraj padłam z małym, głodna zmęczona i w ogole ;/ Bylismy cały dzien na działce w lesie, Oli biegał, zbierał grzyby, jagody itd i myslalam ze padnie wczesniej, usnął ok 22.30 i to musielismy sie z nim zamknąć w sypialni we 3 bo jeszcze by ganiał i płacz był ze mama zmusza do spania

ech

W nocy, ok 3-4 leżał na skraju lozka wiec polozylam go po Bozemu a Oli smok wypluwa i czeka z otwratą buzią, zamnkniętymi oczami na butlę, smoka wkłam z On wypluwa. Poleciałam po butlę a On się tak przebudził ze w bek, ze tam tam, ze się bawić, musiaalm uspokoic, dac mleko i polozylam ponownie spać. A sama nie moglam zasnąć. Wstalam po 7.
Nic mi sie nie chce, okres mam i nogi jakos mnie nie słuchają, wyszłam z rana na spacer ale zaraz wrocilam bo źle się czulam. Oli oczywiscie płakał ze chce na dwór i spowrotem zakładał mi stanik i bluzkę zebysmy wyszli
Po 12 babcia wrocila od drugiej babci i poprosilam o spacer z Olinkiem. Sama zamiast sie polozyc oblecialam półpiętro, do połowy mopem, druga połowa niżej dla małzona, bo ja juz padam ;/
Pogod nam sie tez psuje, chociaz upał jak cholerka.
Marta super ze masz takie krotkie cykle bo zaraz mozecie staranka rozpoczynac

Ja mam/miałam powyżej 30 dni, a teraz to juz nie liczę i nawet w natłoku innych obowiązków nie pamietam kiedy i co ile mam okres. Właśnie mam od soboty wiec sobie zapiszę. Ja dni płodnych nie musze wyliczac, mój organizm dokładnie mi mówi co, jak i kiedy, az za bardzo
Jak Oli zasnie kwatery 3 do studiowania czekają i muszę w koncu cos zamawiac. W weekend nie mialam na to kompetnie czasu.
Miłego!