nie było to konkretnie pisane do Ciebie, i przepraszam jeśli Ci uraziłam. Po prostu zwróciłam uwagę, że coraz więcej kobiet/dziewczyn pisze, że coś je gdzieś zakuło, zabolało, i od razu lecą do lekarza. I dziwi mnie też, że tylu lekarzy z błahego powodu daje zwolnienia. Wydaj mi się, że już lepiej normalnie chodzić do pracy i funkcjonować, niż siedzieć na zwolnieniu w domu i wsłuchiwać się we własny organizm i wyszukiwać jakiś komplikacji. Ja wiem, że ciąża to szczególny stan, ale nasze organizmy są dobrze do tego przystosowane i rzadko zdarza się, żeby po 3 mcu doszło do poronienie. Oczywiście zdarzają się wyjątki, ale mam nadzieje, że żadna z nas się o tym nie przekona na własnej skórze Pozdrawiam