reklama

Listopad 2009

reklama
Trochę Wam się wyżalę, chociaż może nie powinnam na forum...

Mamą opiekuje się jej córka, wdowa i to ona ze swoimi dziećmi (czwórką) dostanie wszystko, reszta bez wahania się zrzeka. A tu nagle sąsiadka wczoraj przychodzi i informuje najstarsze rodzeństwo, że jeden z najmłodszych braci już podzielił spadek:szok: i zaraz po śmierci mamy się tam wprowadza z żoną, uwaga, do mieszkania jego siostry, a ta ma sobie wyremontować dół:szok: Okazuje się też ze wyciąga od mamy na łożu śmierci pieniądze:szok: a wczoraj chciał numer do pielęgniarki, chyba żeby dowiedziec się o której dokładnie umrze:wściekła/y:

Wiecie co, ręce opadają...oczywiście jak go wczoraj przycisnęli i przepytali to on się wszystkiego wyparł.
 
Witajcie z rana!

Dziunka no prosze jakie polepszenie... kurcze twoja teściowa to silna babka :))) Co do spadku to najmłodszy brat sobie może dzielić spadek jak i tak wszystko trzeba sądownie zrobić...

Etna, Ulenka dobrze, że już z Waszymi chłopcami lepiej :)))

Anawawka oj miałaś wczoraj ostrą bitwe o kupe hehe... dobrze, że chociaż w nocy się udało...

Ja dziś słuchajcie musiałam Konradowi robić kąpiel z rana bo dorwał się do kremu Nivea i całą głowę sobie wysmarował :))) Zaraz przydałoby się coś wszamać i potem kawka bo usypiam. Męczy mnie cały czas stan podgorączkowy ale ja często je mam więc już się w sumie przyzwyczaiłam...
 
Ostatnia edycja:
Ula - życzę by choroba od Was poszła precz i nie wracała...
Etna - Wam też tego życzę ;-)
Dziunka - oby sen Martolinki się ziścił; co do sąsiadki ludzie potrafią niezłe plotki puszczać... więc na ile w tym prawdy nie wiadomo. Poza tym straszne jest to, że w zasadzie najwięcej rodzin ma pretensje własnie o spadek. Niby katolicki kraj, a takie rzeczy się dzieją, że szok.
 
To co mówi sąsiadka to akurat potwierdziło to co już wiedzieliśmy m.in. od mamy i uwierzcie że to święta prawda. Jest obłudną mendą, wszyscy już się na nim poznali, ale nikt nie wierzył że aż tak się może daleko posunąć.
Kiedyś w żywe oczy nakłamał całej rodzinie na mój i A temat, ale musieliśmy odkręcać, masakra.
 
Dziunka - to tylko Twojemu A mogę współczuć takiego brata. Mam nadzieję, że kiedyś ktoś go w końcu "udupi" na maxa.... taka mściwa czasami ze mnie bestia;-) Mam nadzieję, że Twoja teściowa przetrwa i da mu nauczkę;-)
 
Oj, ona go na oczy nie chce widzieć, on twierdzi ze codziennie ją odwiedza, a i owszem, ale siedzi w garażu z piwem lub łazi po sąsiadach i pierdzieli, a z mamą posiedział przez tydzień może łącznie pół godziny. I że mu dom się nalezy bo najdłużej się nią opiekował (??!!!). Ech szkoda gadać, aż spać z wrażenia nie mogłam.
 
hej
dziunka dobre wieści ,chociaż z doświadczenia wiem że po nagłej poprawie lubi nastąpić ...... mam nadzieje ze u was się to nie sprawdzi ;),niestety z moją babcią i dziadkiem tak było :( (mam nadzieje że się nie gniewasz że to napisałam?)
co do brata i spadku to jakoś mnie to nie dziwi ,znam takie kochające się rodziny a jak przyszło co do czego to się procesowali w sądzie o majątek po rodzicach , najgorsze że każdy testament można podważyć
aza to Konradek daje rade od rana :) hehehe , mój też jak dorwie krem to smaruje we włosy ,ciekawe dlaczego :)
dziewczyny zdrówka dla dzieciaków

u nas nocka dość kiepska bo Kuba się budził przez ten katar no ale mam nadzieje że mu się dzisiaj troszkę poprawi , na razie się zbieram na plac zabaw póki słonko świeci bo nie wiem kiedy znowu się rozpada
a na obiad mam pomidorową i coś z kurczakiem wymyśle bo mój wczoraj filety kupił z krótkim terminem przydatności
miłego dzionka
 
Dziunka tylko wpsólczuc tesciowej takiego syna, zeby w takiej chwili...

anawawka prtzez dluzsza chwile nie moglam zalapac na co ten boboton :D w jakim wzdeęciu ma Mi pomoc hehehe alez niekumata jestem. Dzięki
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry