reklama

Listopad 2009

Etna nie, bo ta lekarka nie robi usg. Na tym właśnie polega problem, że nie mam lekarza, który miałby wszystko w gabinecie tylko musze się umawiać na osobne wizyty. A słowo daję nie mam już zdrowia szukać lekarza i testować na swojej skórze.
Mam nadzieję, ze uda mi się zapisać do poradni w szpitalu, tam przynajmniej byłoby wszystko na miejscy, chociaż nie wiem jak byłoby z terminami.

Lekarka w badaniu potwierdziła ciążę i powiedziała że wydaje jej sie, ze to ok 6-tego tygodnia. Ale jak powiedziałam, ze jak na moje oko, to poczęcie musiało być ok 20.09 to się zdziwiła, więc musze zrobić to usg i już. Może zbadam sobie jeszcze jutro beta hcg, ale to i tam musiałabym zbadać jeszcze raz po 2 dniach a to będzie sobota :/

agrafko jesli moge ci kogos polecic z ginekologow z warszawy to mojego lekarza z madalinskiego, chodze do niego prywatnie na grenadierow 22 chyba, dr Jerzy Zwoliński, na grenadierow ma tez usg, a jest swietnym specjalista do usg, chcialam rodzic na madalinskiego, niestety nie udalo sie;) ale pod koniec ciazy chodzilam do przychodni przyszpitalnej do niego i na ktg
 
reklama
agrafko jesli moge ci kogos polecic z ginekologow z warszawy to mojego lekarza z madalinskiego, chodze do niego prywatnie na grenadierow 22 chyba, dr Jerzy Zwoliński, na grenadierow ma tez usg, a jest swietnym specjalista do usg, chcialam rodzic na madalinskiego, niestety nie udalo sie;) ale pod koniec ciazy chodzilam do przychodni przyszpitalnej do niego i na ktg

Dzięki kiragold !! spróbuję się tam dodzwonić. Zadowolona byłaś z niego ?
 
Cze wieczorową porą!
Dziunka - trzymajcie się... myślę i wspieram na odległość.
Agrafka - choć tyle dobrze, że ginka nie widzi plamienia, obyś się dostała do jakiegoś fachowca.
Martolinka - oczywiście trzymam kciuki i kibicuję;-)
Kikolek - dokładnie moje też się kręcą do utraty gruntu pod nogami.. A mojej teściowej się wzięło skojarzenie najpierw z plemionami afrykańskiemi, gdzie też się kręcą, wchodzą w jakiś trans i tak jak narkomani się zachowują...
Ehh dziś ciężko miałam po pracy, bo Hanka ma problem ze zrobieniem kupy, tzn. wstrzymuje ... nie pomogły pielgrzymki z parteru na 7 piętro, gimnastyka "rowerkowa", masaż brzucha... już enemę wyciągnęłam, ale oczywiście zostałam opiórkana, że maltretuję dziecko ... żebym jeszcze sama była zdrowa i miała siły, a tu d... w lufciku... Poza tym po wczorajszym co mi powiedziała teściowa płakałam dzisiaj jak bóbr w robocie, myślałam, że wymarzę z pamięci okres operacji, a tu ze zdwojoną siła jak czołg wpadła na mnie pretensja teściowej, że zabrałam Hankę i narażałam ją na oglądanie tego wszystkiego... nie.. lepiej było zostawić ją w wwce, z tatusiem i pojechać tylko we 2 do Wrocka ahh długo by się rozwodzić... podjęłam taką decyzję i ja za to ponoszę odpowiedzialność a że ona z pewnymi sprawami sobie nie radzi to już jej problem ( oczywiście teściowej ).
 
Ostatnia edycja:
anawawka, wiesz co zatkało mnie. Musisz się teraz uspokoic. Te tesciowe to chyba jakis najgorszy koszmar, niby takie super, kochajace, wspierające ale jak już dowalą to człowiekowi nogi się uginają.

Szkoda, że dopiero teraz się odzywa, czy wczesniej tez juz cos na ten temat wspomniala? Ja osobiscie uwazam, że dobrze że byliscie tam wszyscy i dzieki temu razem przez to przeszliscie i Gonia miala wszystkie najblizsze sercu osoby przy niej. To napewno dalo jej sile do walki o siebie.
 
martolinka powodzenia na wizycie;-)

dziunka strasznie mi przykro z powodu teściowej:-( ale to nasze życie jest kruche, niestety:-(

anawawka ach te teściowe:wściekła/y: brak słow:-(
ja swoją mam na odległość (na szczęście:-)) ale czasami jej słowa działają na mnie jak płachta na byka:/

agrafka 6 tydz.? Nieżle;-)
dobrze, ze wszystko w porządku:tak: USG to tylko potwierdzi, powodzenia!

A ja dzisiaj jakiegoś doła złapałam:-(
 
Etna - ona coś wspominała mi wcześniej.. zaproponowała nawet, że ona przez te dni będzie z Hanką u siebie w Poznaniu... na co ja nie mogłam przystać, a mojemu małżonkowi wtedy się też ubzdurzyło, by do Wrocka z Poznania do nas po prostu dojeżdżać... istna paranoja. Teściowa niestety do wiadomości nie może przyjąć, że Hanka widziała tyle, że nie powinna mieć złych wspomnień ( nie widziała rany od razu po, nie widziała jej na pop itp ), a przynajmniej wiedziała co się dzieje... nie chciałam ją zupełnie odcinać od Goni, siebie itp. ale mój punkt widzenia jest zły z zasady. Powiem tylko tyle, że to emerytowana nauczycielka,,,, więc powinna wiedzieć więcej niż przeciętny człowiek o naturze dziecka... chyba że za dużo wymagam. A najgorsze w tym wszystkim jest to, że czuję się jak strofowana uczennica i ciągle pouczana jak powinnam dzieci wychowywać, zachowywać się przy nich...
Edit. Polaa - dziś chyba taki dzień.. jutro będzie lepiej.
 
reklama
hej
anawawka nie przejmuj się teściową , moja też jak nieraz coś powie to aż się nóż w kieszeni otwiera ,trzeba się po prostu uodpornić chociaż wiem że nie zawsze się da ;)
dziunka współczuje :(
Pola nie dołuj się kochana , masz ode mnie trochę fluidków ~~~~~~~~~~~~~ ciążowych ;)
u mnie nocka była kiepska Kuba ma katar i źle spał więc i ja też :( ,dzisiaj w dzień drzemka trwała 15 min i aż się boje jaka będzie nocka
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry