Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
nieźle. Piec w trybie awaryjnym lepiej grzej niż normalnie :-) jutro z rana ma przyjśc jakis kolega teścia (bardzo rano, bo przed pracą aaaaa) jesli w nocy nie siądzie to będzie gitEtna a co Martolinka takiego dobrego przygotowała?
Kilolek i jak?
hhehe musiałabym najpierw na szybko trochę ścian powstawiać ;-)bo ja mam mieszkanie otwarte - wielki salon otwarty na kuchnię, bez żadnego przedpokoju i malusienkie sypialnie. W razie tragedii się wszystkich w sypialence skomasuje i pod jedną kołdrę ;-)kilolek dacie radę. Dmuchawa jak ma ze 2KW na pewno pomoże ale na noc to strach zostawić. Ograniczcie używaną przestrzeń (zamknąć drzwi), ale jak to ma faktycznie potrwać 3 dni to koniecznie trzeba z rana zmienić na olejowy lub konwekcyjny. W dmuchawie zawsze może siąść nawiew i kłopoty gotowe. Dacie radę my żyjemy w połowie domu ogrzewanej przez dwie kozy. Dom podzieliłem na pół (wstawiłem ściankę k-g z drzwiami) W pokojach jest 18-22 a w łazience 14-15 a i tak Miriam tam siedzi godzinami. Ostatnio wychodzę z popiołem wieczorem a tu w tej pustej części po ciemku policjant stoi. Przyszedł zapytać o drogę (miał chłop szczęście że Zawrat był przy piecu). Ale śmiesznie schodził prawie na czworaka po naszych schodach.
Aga sto lat
o masz, współczuje. Życz męzowi zdrowiaBardzo dobrze mi, dopiero wrocilismy ze śniegu, ponad godzinę szaleliśmy na podwórku z Pawłem. Niepamiętam kiedy ostatnio robiłam "aniołki" na śniegu. Mąż się ze mnie śmiał, że to nie aniołki tylko "Orły"jeden pies, ale było fajnie
. Czuje się 10 lat młodsza. Chyba zapomniałam się wam pochwalić iż mój małżonek wywinoł dzisiaj ORŁA
przed garażem i jest w gipsie na 6 tygodni
. Jak my to z Pawłem wytrzymamy
, Paweł się w koncu tatą nacieszy no i mama też trochę.
to u nas podobnie , na razie mała z nami w sypialni a za niecałe 2 lata będzie musiała dzielić pokój z KubąDziunka z czasem Ala podzieli pokój z bratem . Z czasem sytuacja się zmieni , ale będą musieli się razem pomęczyć;-)
, do czasu aż będzie nas stać na kupno czegoś własnego ;-)biedny twój mąż ,zdrówka dla niegoBardzo dobrze mi, dopiero wrocilismy ze śniegu, ponad godzinę szaleliśmy na podwórku z Pawłem. Niepamiętam kiedy ostatnio robiłam "aniołki" na śniegu. Mąż się ze mnie śmiał, że to nie aniołki tylko "Orły"jeden pies, ale było fajnie
. Czuje się 10 lat młodsza. Chyba zapomniałam się wam pochwalić iż mój małżonek wywinoł dzisiaj ORŁA
przed garażem i jest w gipsie na 6 tygodni
. Jak my to z Pawłem wytrzymamy
, Paweł się w koncu tatą nacieszy no i mama też trochę.
na pewno nic mu nie będzie , głowa do góry ,trzeba myśleć pozytywnie

Jak nie wiadomo o co chodzi to trudno miec jakikolwiek ukierunkowany nastrój ;-)
Zobaczymy, najwyżej pooglądam tv. Mam jeszcze w planach próbe ostatniej szansy "dogadania sie" z szanownym panem D. Jak nie poskutkuje do jade do domu a on niech sie zastanawia czego chce od zycia....
Rozumiecie, ten teges...... więc moze w tym problem skoro On twierdzi ze cos do mnie czuje bo inaczej juz dawno by ze mna nie byl ale jest problem ktory nie wie jak rozwiazac......... ychhhh no kombinuje jak kon pod gore i łapie sie wszystkich rozwiazan skoro żadnych słów od niego nie mozna wyciągnąć. Zobaczymy co bedzie dzisiaj....
bo jak czytalam Twoje wczesniejsze posty to az sie przerazilam zanim doszlam do tego, ze juz ok;-)

