reklama

Listopad 2009

Ooo fajnie, mam lactovaginal i nawet nie wiedziałam, że może się przydać po basenie :-) Dziewczyny a co myślicie o basenie otwartym, tzn. na świeżym powietrzu. Mamy tu w Szczecinie takie kąpielisko w lesie, ale ja jednak się boję wejść do wody. Tzn. wiadomo, jacy są ludzie "chce mi się siku - narobie do wody, przecież i tak nikt nie zauważy". W ogóle przecież nie mogę być pewna co do poziomu higieny setek czy tysięcy osób, które się tam kąpią. Dlatego jak tam chodzę, to tylko brodzę po kolana w wodzie i boję się zarzykować. Ale jest tak gorąco...:-( Co myślicie ??
 
reklama
patrzcie co znalazłam:

[ame="http://www.youtube.com/watch?v=S38xOfniN_0"]YouTube - Poród - reklama[/ame]

mam mieszane odczucia... z jednej strony święta racja, ale z drugiej strony od kiedy to polska jest "pro-rodzinna"???
 
Ooo fajnie, mam lactovaginal i nawet nie wiedziałam, że może się przydać po basenie :-) Dziewczyny a co myślicie o basenie otwartym, tzn. na świeżym powietrzu. Mamy tu w Szczecinie takie kąpielisko w lesie, ale ja jednak się boję wejść do wody. Tzn. wiadomo, jacy są ludzie "chce mi się siku - narobie do wody, przecież i tak nikt nie zauważy". W ogóle przecież nie mogę być pewna co do poziomu higieny setek czy tysięcy osób, które się tam kąpią. Dlatego jak tam chodzę, to tylko brodzę po kolana w wodzie i boję się zaryzykować. Ale jest tak gorąco...:-( Co myślicie ??
szyjka jest otoczona czopem, który nie pozwala na przenikanie bakterii, jednym ryzykiem jest zachorowanie na żółtaczkę po wypicie takiej wody, w trakcie zachłyśnięcia czy podobnej sytuacji. Ale jeśli byłaś szczepiona to ja bym się nie zastawiała chyba, ze jakieś inne zakażenie jest w tej wodzie, sprawdź czy nie jest czasem zakaz kąpieli przez sanepid wprowadzony w tym miejscu. Jesli nie to miłej kąpieli życzę i lactovaginal na noc :))))
 
masakra do tego wszystkiego zalatwiamy slub na za rok smiechu warte bo wszystko sie miedzy nami wali:-( poszlismy dzis do kosciola po raz pierwszy bedac w anglii bo musimy tu nauki zrobic (jestem katoliczka ale jakos od paru lat chodze tylko na sluby i wieksze swieta) to ksiadz nas opieprzyl ze jak to mieszkamy razem od 2 lat i czemu nas nie widzial nigdy w kosciele ciekawe co powie jak skapnie sie ze ja w ciazy bo chyba nie zauwazyl na koniec kazal zrobic cos ze soba ale nie wiem o co mu chodzilo:baffled: na domiar zlego nauki zaczna sie w okolo listopada:sorry2: ale posmucilam ale nie mam sie komu wygadac:-p

Weri, co ci tu poradzić - jak wszystko się wali przed ślubem to może warto poczekać i zobaczyć jak się ułoży. Znam nie jedną parę, która po wielu latach bycia razem rozstała sie zaraz po ślubie. A co do nauk to nie wiem gdzie będziecie brać ślub ale w Polsce można dogadać się z kasiędzem i robic nauki w jeden weekend - pomyśl, może to lepsze rozwiązanie. Nie stresuj się za bardzo bo to szkodzi i tobie i dzidzusiowi - głowa do góry!!!

nie widziałam nigdy tej reklamy :)))) ale moim zdaniem w Polsce teraz dużo dzieci się rodzi!

Jestem po egzaminie z demografii i powiem wam, że może rodzi się więcej dzieci niż np. w 2005 roku ale nie ma co się łudzić - mamy przyrost naturalny na poziomie -0,2 czyli nie ma zastępowalności pokoleń. Dla porównania w latach 70-tych rodziło się ok 650 tysięcy dzieci - w 2007 było to ok 370 tyś. więc nadal dramatycznie mało. Niestety emerytów będzie dużo a ludzi w wieku produkcyjnym coraz mniej... Ale w wielu krajach Europejskich jest podobna sytuacja - to nie tylko nasz problem.
 
patrzcie co znalazłam:

YouTube - Poród - reklama

mam mieszane odczucia... z jednej strony święta racja, ale z drugiej strony od kiedy to polska jest "pro-rodzinna"???

ta reklama byla kiedys w tv...ale nie uwazam ze teraz malo dzieci sie rodzi...w koncu porodowki sa przepelnione:-)wiec o czyms to swiadczy...znowu jest wyz:-)tj na poczatku lat 80byl wyz tak teraz tez wyz z lat 80 sie rozmnaza:-)
 
ta reklama byla kiedys w tv...ale nie uwazam ze teraz malo dzieci sie rodzi...w koncu porodowki sa przepelnione:-)wiec o czyms to swiadczy...znowu jest wyz:-)tj na poczatku lat 80byl wyz tak teraz tez wyz z lat 80 sie rozmnaza:-)

Niestety tak nie jest - w latach 80-tych to nie był wyż tylko echo demograficzne - rodziły się dzieci z wyżu w latach powojennych ale kazde echo jest coraz słabsze. W roku 1955 rodziło się prawie 800 tyś. dzieci - echo to lata 80-te kiedy rodziło się poniżej 700 tyś a teraz dużo, dużo mniej (jak pisałam wczesniej ok 370 tyś.). Wydaje sie, że porodówki sa przepełnione ale to dlatego, że wiele zostało zlikwidowanych a w tych co zostały dba się o komfort rodzących - kiedyś to były prawdizwe fabryki. prawie linie produkcyjne.
 
Weri, co ci tu poradzić - jak wszystko się wali przed ślubem to może warto poczekać i zobaczyć jak się ułoży. Znam nie jedną parę, która po wielu latach bycia razem rozstała sie zaraz po ślubie. A co do nauk to nie wiem gdzie będziecie brać ślub ale w Polsce można dogadać się z kasiędzem i robic nauki w jeden weekend - pomyśl, może to lepsze rozwiązanie. Nie stresuj się za bardzo bo to szkodzi i tobie i dzidzusiowi - głowa do góry!!!



Jestem po egzaminie z demografii i powiem wam, że może rodzi się więcej dzieci niż np. w 2005 roku ale nie ma co się łudzić - mamy przyrost naturalny na poziomie -0,2 czyli nie ma zastępowalności pokoleń. Dla porównania w latach 70-tych rodziło się ok 650 tysięcy dzieci - w 2007 było to ok 370 tyś. więc nadal dramatycznie mało. Niestety emerytów będzie dużo a ludzi w wieku produkcyjnym coraz mniej... Ale w wielu krajach Europejskich jest podobna sytuacja - to nie tylko nasz problem.
No to fakt!!! Ale zobaczcie, mamy ujemny przyrost naturalny, a porodówki zapchane, żłobki i przedszkola również!!! Gdzie nasz rząd? Echhhhhh....szkoda gadać. Co by się działo jakbyśmy mieli dodatni przyrost naturalny??? Pozostawiam pytanie bez odpowiedzi :)))) Wszyscy wiemy.
 
No to fakt!!! Ale zobaczcie, mamy ujemny przyrost naturalny, a porodówki zapchane, żłobki i przedszkola również!!! Gdzie nasz rząd? Echhhhhh....szkoda gadać. Co by się działo jakbyśmy mieli dodatni przyrost naturalny??? Pozostawiam pytanie bez odpowiedzi :)))) Wszyscy wiemy.

ja sie nie dziwie ze sie tak malo rodzi dzieci skoro mamy w polsce tak jak mamy..ciezko jest miec dzieci jak perspektyw brak...rzad w ogole o nas nie dba!!
 
reklama
No to fakt!!! Ale zobaczcie, mamy ujemny przyrost naturalny, a porodówki zapchane, żłobki i przedszkola również!!! Gdzie nasz rząd? Echhhhhh....szkoda gadać. Co by się działo jakbyśmy mieli dodatni przyrost naturalny??? Pozostawiam pytanie bez odpowiedzi :)))) Wszyscy wiemy.

O porodówkach pisałam wcześniej a co do żobków i przedszkoli to tez prawda ale jak ja sobie przypomnę dzieciaki z mojego podwórka to prawie nikt nie chodził do przedszkola bo zawsze była babacia lub ktoś kto się nami zajmowała - kiedys wiele pokoleń mieszkało pod jednym dachem i nie było problemu z opieką. Teraz przedszkola prywante wyrastają jak grzyby po deszczu i wszystkie są przepełnione. Ale co zorbic - nie mamy na to wpływu a może być gorzej ...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry